Nasze fretki nie są skazane na cztery ściany domu czy mieszkania… Jeżeli zakupimy transporter, smyczkę i szelki (puszorki) to z powodzeniem możemy wybrać się z fretką na spacer do pobliskiego parku lub lasu (w tym przypadku zaleca się zaszczepić fretkę przeciwko wściekliźnie)… Oczywiście musimy się liczyć z ogólnym zainteresowaniem innych spacerowiczów… Większość osób nie wie co to za zwierzę i chce go dotknąć oraz czasami dowiedzieć się kilku szczegółów z nim związanych…
Fretki lubią spacerki… jest to jedna z nielicznych atrakcji, gdzie fretki mogą uruchomić swoją ciekawość, a na dodatek mają do dyspozycji dużą przestrzeń… Fretki spacerują i oglądają okolicę, kopią w pobliżu pni i pniaków, zakopują się w liściach… Generalnie miło spędzają czas… Ale zwróćcie uwagę na kilka szczegółów podczas wypadów na łono natury…
Uwaga również na KROPIDLAKA (może znajdować się w korze drzewnej i zgniłych liściach) powodując zatrucia z objawami wymiotów i śluzowatej, zielonej biegunki…
Transport…
Jeżeli mamy jedną fretkę i jest to wypad na małą odległość to możemy obejść się bez transportera… Zabieramy fretkę na rękę i możemy spacerować już od domu… Ale gdy mamy dwie lub więcej fretek, lepiej posłużyć się transporterkiem, gdyż jedną fretką wyślizgującą się z rąk jesteśmy w stanie opanować, a dwu już nie!…
Szelki…
Przy zakupie szelek zwróćmy uwagę na ich rozmiar… Dla fretek lepsze są mniejsze, z możliwością regulacji… Budowa ciała fretki umożliwia jej wręcz magiczną umiejętność wyślizgiwania się z uprzęży i lepiej jest mieć dość ciasne, aby fretka nie mogła pozwolić sobie na ucieczkę z nich… Fretka bez kontroli jaką zapewnia smycz i szelki może być w niebezpieczeństwie, gdyż każdy głośniejszy dźwięk lub nagły ruch może wywołać u niej panikę, a ta może doprowadzić do ucieczki, która może skończyć się tragicznie w paszczy spacerującego psa, zaklinowaniem się w przypadkowej dziurze, wpadnięciem do studzienki kanalizacyjnej lub pod koła samochodu…
Lato…
Letnie spacerki są przyjemne dla nas, ale nie koniecznie dla fretek, bowiem słabo znoszą temperatury powyżej 27 stopni Celsjusza… Wybierając się z fretką na spacer w gorące dni, pamiętajcie o zabraniu ze sobą wody oraz wybierajcie zacienione miejsca, aby nie doprowadzić fretki do przegrzania… Może to mieć tragiczny skutek!…
Zima…
Fretki uwielbiają zabawy w świeżym śniegu… oczywiście zimowe spacerki nie są zbyt długie, gdyż fretki przemoczone i zmarznięte szybko wspinają się po naszych nogach, aby schować się za pazuchą… Ale również mają swój urok… Pamiętajmy o jednym w zimie… nie wyprowadzajmy fretek w miejsca, gdzie posypano ulice czy chodniki mieszankami do odmrażania… Również przychodząc do domu należy zwrócić uwagę czy pod butami nie zgromadził się rozmrożony śnieg z taka mieszanką… może ona spowodować u fretki zatrucie!…
Spacerowicze…
Ja osobiście nie mam nic przeciwko innym spacerującym, którzy interesują się moimi fretkami i chętnie odpowiadam na ich pytania związane z nimi… Ale jeżeli chcą dotknąć czy pogłaskać ostrzegam, że mogą ugryźć i robią to na własną odpowiedzialność… W przypadku dzieci, pozwalam pogłaskać fretkę tylko gdy trzymam ją na ręku… ;-)
Pasożyty…
W przypadku wychodzenia do gęstych lasów dobrze jest profilaktycznie zastosować preparaty przeciwko pchłom i kleszczom… Pozwoli to nam uniknąć powikłań i ewentualnym chorobom przenoszonym przez te pasożyty…
…
Zdjęcia ze spacerków można obejrzeć w zakładce GALERIA…
…
opracowanie: Ana
…
Ten blog jest genialny, do admina wysłałam ci e-mail-a
cudną masz tą białą angorę poprostu piękno w frecim ciele
Iga masz odpowiedź na e’mail… a biały angoras nie jest mój, tylko Ewy z Rzymu… ;-)