Największym zmartwieniem właścicieli jest przedłużająca się ruja, czy to u samców, czy u samiczek… Ja posiadałam i posiadam tylko samiczki, więc ten opis poświęcam metodom wyciszenia rujki zastosowanym przeze mnie u moich samiczek…Długa rujka często przechodzi w permanentną, a ta z kolei może doprowadzić do ropomacicza lub anemii… Jedno i drugie schorzenie może doprowadzić do śmierci samiczki… Bardzo istotna jest ścisła kontrola zachowania samiczki w czasie rujki i ocena jej stanu zdrowia, aby móc jak najszybciej podjąć leczenie… Nadmierne wyłysienia oraz powtarzające się stany apatyczności, brak apetytu, duży spadek wagi są pierwszymi symptomami do podjęcia działania i leczenia samiczki… Często jedyną i skuteczną metodą odratowania samiczki jest sterylizacja

Poniżej przedstawiam kontrole rujek u moich “dziewuch”…

SKY

wiek: 8,5 miesiąca (ur. 15.05.2007)
która rujka: 1 (02.02.2008)
czas trwania: 3 tygodnie
efekt rujki: mniejszy apetyt, spadek wagi z 1100g na 885g, brak wyłysień
sposób wyciszenia: krycie samcem (21-23.02.2008) - ciąża urojona, waga w 3 tygodniu ciąży 1105g, później zatrzymanie i wahania w dół oraz w górę do 1115g
kastracja - w jakim czasie od wyciszenia: niekastrowana
skutki: urojone macierzyństwo (04-14.04.2008), rujka poporodowa w 10-14 dniu po dacie porodu (14-24.04.2008), która zeszła po 10-14 dniach, linienie kotno/letnie
komplikacje: brak, 2 miesiące po planowanym porodzie samiczka ma wagę 1115g (zimową!)

LUNA

wiek: 6,5 miesiąca (ur. 15.05.2007)
która rujka: 1 (01.12.2007)
czas trwania: 6-7 tygodni
efekt rujki: mniejszy apetyt, spadek wagi z 990g na 740g, wyłysienie za uszami
sposób wyciszenia: bez wyciszania, “wiśnia” zaczęła schodzić między 6 a 7 tygodniem (14-21.01.2008)
kastracja - w jakim czasie od wyciszenia: niekastrowana
komplikacje: brak, 02.02.2008 waga 890g i odrastanie sierści za uszami, 21.02.2008 waga 950g

wiek: 9,5 miesiąca (ur. 15.05.2007)
która rujka: 2 (02.03.2008), 39-46 dni po 1 rujce
czas trwania: 8-9 tygodni
efekt rujki: mniejszy apetyt, spadek wagi z 950g na 750g, brak wyłysień, zauważalne bardzo lekkie przetarcia za uszami
sposób wyciszenia: 10.05.2008 i 17.05.2008 podano OVARIUM COMPOSITUM (homeopatyk)
kastracja - w jakim czasie od wyciszenia: niekastrowana
komplikacje: brak
efekt wyciszania: po pierwszej iniekcji wyraźne poprawienie humoru i energii u fretki bez zmian “wiśni”, po drugiej iniekcji spadek energiczności, powolne zanikanie “wiśni”, wzmożony apetyt - waga 922g na 02.06.2008

NANA

wiek: 3 lata (ur. 15.05.2005)
która rujka: b/d (przygarnięta 06.01.2008), 1 u mnie (02.02.2008)
czas trwania: 13-14 tygodni
efekt rujki: mniejszy apetyt, spadek wagi z 1170g na 990g (24.05.2008), wyłysienie za uszami
sposób wyciszenia: 10.05.2008, 17.05.2008, 24.05.2008 i 29.05.2008 podano OVARIUM COMPOSITUM (homeopatyk)
kastracja - w jakim czasie od wyciszenia: niekastrowana
komplikacje: brak
efekt wyciszania: po pierwszej, drugiej i trzeciej iniekcji wyraźne poprawienie humoru i energii u fretki bez zmian “wiśni”, po czwartej iniekcji podobnie jak u Luny spadek energiczności, powolne zanikanie “wiśni”, wzmożony apetyt - waga 1085g na 02.06.2008

“Dziewczyny” po iniekcjach dostawały “głupawki” czyli radość na maksa, skoki, tańce i hulańce, wszystko i wszyscy byli pretekstem do zabawy … minimalne wyłysienia za uszami, co już było wynikiem wcześniejszych długich rujek … w tej chwili ich waga kształtuje sie następująco:
- LUNA - 760g podczas pierwszej iniekcji, 922g wczorajasza waga (23 dni od 1 iniekcji)
- NANA - 970g podczas pierwszej iniekcji, 1085g wczorajsza waga (23 dni od 1 iniekcji)

Lunie brakuje 70g do maksymalnej wagi zimowej, a Nanie 90g… ;-)
OVARIUM COMPOSITUM…

jest to lek homeopatyczny w postaci zastrzyków, który jest preparatem stymulującym owulację, polecany w terapii zaburzeń funkcji jajników, zmian w błonie śluzowej macicy, ciąży urojonej oraz zmian psychicznych… OVARIUM COMPOSITUM jako homeopatyk działa mniej inwazyjnie niż środki hormonalne, ale nie działa tak szybko… Jego skuteczność jak widać na przykładzie obu moich “dziewczyn” objawiła się po różnej ilości iniekcji i różnym czasie… Jednym słowem rujka schodzi wolniej…

Po kontrolowanej obserwacji “dziewczyn” mogę powiedzieć, iż przy dobrym odżywianiu (wyłącznie surowe mięso - różne gatunki, najlepiej 4-5 w tym tuszka królicza z kośćmi, plus witaminy i jaja przepiórcze) jakie maja moje dziewczyny i tym środku homeopatycznym nie zauważam komplikacji ani żadnych innych symptomów anemii lub ropomacicza (brak wysięków z wiśni, stanów apatii), wręcz przeciwnie - apetyt widocznie wzrasta z dnia na dzień i waga również…

Wyciszanie rui hormonami…

Po przeprowadzeniu wielu konsultacji z weterynarzem podaję również nazwy dwóch z kilku stosowanych środków hormonalnych, które można podawać na przerwanie rui u samiczek… Silniejszy PROLIGESTON S.C., który powinien być podawany w dawce 0,5ml, drugi mniej inwazyjny HCG i.m., który podajemy w ilości 100 j.m. (te dane również są w publikacji M.Llojd)…

Pamiętajmy, że dawka każdego stosowanego leku powinna być pod ścisłą kontrolą weterynarza dostosowana do stanu zdrowia fretki i jej wagi!…

Pamiętajmy środki hormonalne powinno się podawać przed wystąpieniem rui, a nie w trakcie jej trwania!…

Środki hormonalne cechuje szybkość działania, ale niestety często mają również skutki uboczne… Podane w czasie trwania rui mogą wywołać ropomacicze… Nie powinno się ich stosować więcej niż 1-2 razy w ciągu życia fretki…

Dlaczego zdecydowałam się na środek homeopatyczny, a nie hormonalny?…

Gdyż pierwsza moja fretka o imieniu Misia miała przerwaną 4 swoją rujkę o tendencjach permanentnych hormonem… Niestety w jej przypadku hormon podziałał jak “bomba zegarowa z opóźnionym zapłonem”… Samiczka z dnia na dzień stała się apatyczna i osowiała, przestała jeść i pić, z żywotnej, pełnej energii fretki zamieniła się w małe “dywanikowe zombi”… Dzień po iniekcji zdiagnozowano ropomacicze… Dwa dni po iniekcji została poddana sterylizacji… Niestety kolejne 30 dni były jedynie próbami wyprowadzenia jej z krytycznego stanu zatrucia ropomaciczem… Walczyła, ale nie dała rady… Wyniki morfologii świadczyły o krytycznym stanie wątroby i nerek…

Co mogło spowodować tak szybką reakcję na hormon i lawinowe pogorszenie się jej stanu zdrowia?… Myślę, iż wiele czynników mogło mieć na to wpływ… Wcześniejsze trzy rujki permanentne, podanie leku już w czasie trwania rujki, możliwe iż w zbyt dużej dawce nie dostosowanej do jej wagi ciała (często podawane są dawki jak dla kotek)…

Oczywiście nie na każdą fretkę hormony działają, aż tak negatywnie… Wiek, dieta, termin i wielkość iniekcji, ogólny stan zdrowia, to czynniki, które mają duży wpływ na organizm naszych zwierzaków… Niestety w bardzo wielu przypadkach podanie hormonu, zwłaszcza w późnej rui kończy się podobnie do przykładu Misi… ;-|

Powyższe spowodowało, iż zaczęłam poszukiwać rozwiązań alternatywnych do środków hormonalnych… Środki homeopatyczne są mniej inwazyjne, fretki dość łagodnie przechodzą wyciszenie, a okres “zwariowania” jest wręcz zachwycający, gdy fretki strzelają w górę i kręcą piruety wyraźnie zadowolone z każdego możliwego powodu, wystarczy się do nich odezwać lub zachęcić ruchem dłoni do zabawy… ;-)

Więcej metod wyciszania opisałam w dziale Zdrowie / WYCISZANIE RUI

opracowanie:
Ana
na podstawie konsultacji z lekarzem weterynarii panem P. Botko
literatura:
1) Maggie Lloyd “Fretki: warunki zdrowotne, hodowla, rozpoznawanie i leczenie chorób”



Zostaw komentarz