Dieta moich fretek jest oparta na surowym mięsie…

same zdecydowały co będą jeść… od pierwszego dnia miały do wyboru pokarm suchy, tacki z mokrym jedzeniem oraz różne gatunki mięsa… wybrały mięso… nie zwracając uwagi na dwa pozostałe produkty… ;-)

Na dzienną porcję dla pięciu dorosłych fretek (samiczek) przypada około 150-300g kilku rodzajów mięs lub 100-200g mięsa tłustego (uda kurze, indycze, gęś, kaczka, tłusty królik)… poniżej wypiszę kilka zestawień… stosuję je zamiennie…

  1. uda kurczaka, pierś indyka, wołowina, cała tuszka królika z kośćmi …
  2. pierś kurczaka, uda z indyka, udziec wołowy, kaczka, płuca królicze …
  3. uda kurczaka, serca kurze, uda z indyka, cielęcina, ozór wołowy …
  4. pierś kurczaka, pierś indyka, wątróbka kurza lub gęsia, serca indycze lub gęsie, cielęcina …
  5. uda kurczaka, uda z indyka, serca kurze lub indycze, cielęcina, cała tuszka królika z kośćmi, szyjki gęsie…
  6. korpusy kurcząt, korpus kaczy, korpus indyczy, udziec wołowy, wołowina gicz, wołowina stek, uda kurze, uda indycze, żabie udka…

Jak widać mieszanki mogą być dość zróżnicowane… Kupuję około 1kg z każdego rodzaju mięsa (w mniejszych ilościach podroby, np. najwyżej 500g na 7kg mięsa)… następnie kroje lub rozczłonkowuje (mięso i kości) na mniejsze kawałki i mieszam wszystkie razem… porcjuję i zamrażam… codziennie wyciągam świeżą porcję… jedną rano, drugą wieczorem (jeżeli dziewczyny mają lepszy apetyt, to dochodzi trzecia porcja w porze popołudniowej, jeżeli mniejszy to wystarcza im jedna porcja)… i serwuję je z dodatkami…

Dodatki jakie stosuję do mięsa…

  1. oleje1), które zawierają wszystkie kwasy tłuszczowe i najważniejszą witaminę E oraz powinny stanowić 15% tłuszczy w diecie fretki!… jak wszyscy dobrze wiemy menu fretki powinno zawierać około 18-30% tłuszczu zwierzęcego… np. jeżeli dajemy 100g mięsa, które zawiera około 20-30% tłuszczu, czyli stanowi jakieś 20-30g całej porcji, to powinniśmy dodać 15% z 20-30g oleju roślinnego, czyli około 3-5g (pół/cała łyżeczka od herbaty):
    - olej lniany

    poznaniaków
    , którzy mają czasami problem z kupieniem oleju lnianego dla swoich ogonów, odsyłam do sklepu ŚWIAT LNU pod egidą Instytutu Włókien Naturalnych, odnalezionego dzięki uprzejmości właścicieli ślicznej albinoski… ;-)

    Świat Lnu
    Wojska Polskiego 71b
    tel. 061 84 55 818
    pon.-pią. 09:00-17:00
    sob. 09:00-14:00


    można tam zakupić buteleczki oleju lnianego, mielone siemię lniane i inne tego typu specyfiki, w bardzo korzystnej cenie, a kobiałki nawet jakąś “szmatkę” znajdą dla siebie, bo mają sporo ciuszków… polecam, bardzo sympatyczna obsługa… ;-)
    240ml – 8,00zł.
    480ml – 11,00zł.
    200g – 6,80zł. len mielony


    sklep znajduje się na terenie Akademii Rolniczej i można podjechać do niego samochodem pod same drzwi… jadąc Wojska Polskiego w stronę Golęcina należy skręcić od razu za wiaduktem (nad Niestachowską) w lewo (pierwsza brama wjazdowa na uczelnię)

    - olej owocowo-zbożowy (Vitosan, Olys, Olysana dostępne np. w Makro od 15 do 22zł./l)
    - z braku laku, olej lub oliwka z oliwek
    - w ostateczności, zwykły olej słonecznikowy
    - tran bezsmakowy (broń boże o smaku cytrynowym, czy innym!), który najlepiej podawać z olejem roślinnym w okresie jesienno-zimowym, ale należy uważać z suplementacją tego oleju zwierzęcego i nie podawać go maluchom poniżej 12 tygodnia życia
    - furo-tone lub inne gotowe dodatki żywieniowe
  2. mielone siemię lniane do mięsa lub w całości do zup na poprawę futerka i z uwagi na jego działanie osłonowe żołądka oraz jelit (działanie odkłaczające i odtykające)
  3. wapno, w postaci skorupek jajek (6g na 1kg mięsa) aby wyrównać gospodarkę fosforanowo-wapniową fretki przy diecie typowo mięsnej lub suplement diety
  4. jajka przepiórcze lub żółtka kurze, czy kacze (jajka przepiórcze dziewczyny dostają codziennie w okresie rui i ciąży, a co dwa dni w okresie wyciszenia) wspomagane biotyną
  5. witaminy1):
    - Calo-Pet lub Vita-Pet
    - Furo-Vite
    - Multi Vitamin Spray Beaphar
  6. smakołyki:
    - zielony ogórek
    -
    czerwona papryka
    - winogrono i inne owoce (poza awokado, ananasem i cytrusami)

1) oleje i witaminy stosuje się zamiennie, zawsze podajemy tylko jeden rodzaj

Zupa…

Mam również przygotowaną zupę (tzw. gerberek), na którą składa się cała kura (nie kurczak) lub cała kaczka… W zależności od bazy, dodaję udo indyka, część (pierś) kaczki, połówka królika, wątróbkę kurzą lub indyczą, siemię lniane, marchew, pietruszkę, seler lub seler naciowy, kiełki pszenicy, lucerny i brokuł… Po ugotowaniu oddzielam mięso od kości, miksuję wywar z warzywami i mięsem, porcjuję i zamrażam… Po odmrożeniu dodaje przegotowanej, ciepłej wody i w takiej postaci serwuje dziewczynom…

Odkłaczacze…

Pasta odkłaczająca typu Furo-Lax, Malt-soft na usunięcie ewentualnych kulek włosowych z układu pokarmowego jest używana u nas bardzo rzadko, jedna tubka jest od ponad roku i najprawdopodobniej starczy na następny ;-) … Uwaga! tej pasty nie można podawać maluchom do 6 miesiąca życia!…

Nie stosujemy również parafiny na tzw. zatkania… Parafina co prawda daje poślizg, ale zatyka kosmki jelitowe, co w konsekwencji doprowadza do dłuższej rekonwalescencji fretki po przeżyciach “wypadkowych”… Przez siedem lat naszego doświadczenia nie musieliśmy jej stosować, a ewentualną taką konieczność w przyszłości najpierw skonsultujemy z lekarzem weterynarii…

Generalnie wolimy naturalne siemię lniane w mięsie lub wodę z olejem przy kasłaniu… Zawsze pomaga!

31 07 2008

Od ponad miesiąca do naszej diety dodaliśmy mielone korpusy kurczaków, tzw. “porcje rosołowe”, które są dostępne niemalże w każdym sklepie w bardzo przystępnej cenie, czyli 1,50-1,90zł. za kg. ;-) … Zrobiliśmy kolejny krok w stronę diety BARF… Oprócz królików z kością, dziewuchy teraz zajadają się kurczaczkiem zmielonym wraz z kostkami, chrząstkami, skórą, szpikiem kostnym, ścięgnami i wszystkim innym co jeszcze w tej porcji kości i skóry się znajduje… ;-)

Ale samo przygotowanie mielonego może przyprawić o zawrót głowy obserwatora… A wygląda to tak… rzucam nonszalanckim ruchem porcję rosołową na deskę do krojenia… wyposażam swoją dłoń w najzwyklejszy tłuczek do schabowych i zaczynam masakrować kości, biednego kurczaka… dobrze przynajmniej, że już nie jest zbyt żywy i się nie rusza ;-) … tak spreparowane mięso i kości dzielę na mniejsze kawałki i wrzucam do elektrycznej maszynki do mielenia mięsa… maszynka jest dzielna i za chwilę w miseczce mam drobno zmielonego kurczaczka z kostkami i chrząstkami… na zakończenie dorzucam kilka kawałków piersi z kurczaka, aby przeczyścić maszynkę ;-) … mieszając mięcho, sprawdzam, czy nie ma w nim większych, ostrych kawałków kości… później porcjuję do woreczków foliowych i do zamrażarki… po odmrożeniu dodaję olej lniany, czasami jajeczko przepiórcze… ;-)

Dziewuchy szybko czyszczą miseczki z takich porcji… mniam ;-)

30 08 2008

Przez miesiąc testowaliśmy mielone korpusy drobiowe i całe króliki… Z upływem czasu dochodzę do wniosku, iż dziewczyny i młodziaki gustują jednak w większych kawałkach, czy to mięsa, czy kości… Po konsultacji z innymi hodowcami postanowiłam pozostać przy metodzie “królika”, a mielone korpusy będą dietą maluchów w wieku 2-6 tygodni, a później już większe kawałki mięsa i kostek… ;-)

14 06 2009

Maluszki wcinają zupki na bazie miksowanego surowego mięsa z jajkiem przepiórczym, masłem, śmietaną 36% i olejem, również żabie udka o delikatnych kostkach znajdują u nich uznanie… Nawet “staruszki” z biegiem czasu, przekonały się do nieznanych sobie wcześniej, żabich smaków… ;-)

opracowanie: Ana