Ashi po “pechowym” starcie znalazła “serducho” do kochania, albo to “serducho” znalazło ją… ;-)
Teraz tylko przeżyć łączenie z Bunią i będzie najszczęśliwszą frecią na świecie, bo nowi opiekunowie Magda i Arek, zdecydowanie “wpadli jej w oko”… ;-)
ps. w końcu udało mi się obejrzeć ją na NK, ale poproszę o lepszą jakość foto… ;-p
Jaka śliczna foteczka mojego urwiska:) Choć ten urwisek teraz leloch się zrobił a za to Bunia od niej nauczyła się wariować i szaleje :D Pozdrawiam serdecznie:*
Witam:D Gratuluje pięknego potomstwa są słodkie:)Pisze z nowinkami co u naszej łobuziary ;D Ashi waży 1210;D Troszeczke jej się przybrało na wadze hihih aż się zdenerwowałam i u doktora Botko byłam na kontroli z tym przybraniem na wadze ale jest wszytko oki poprostu lubi jeść:D Słyszałam że u Ciebie kwarantanna obecnie:) do kiedy:) Buziaczki pozdrawiamy:)
Pięknie babsko wyrosło… ;-)
Dobrze, że to tylko Twoja nadopiekuńczość i nic doktorek nie znalazł… ;-)
A u nas kwarantanna jak zwykle… okres ciąży i do 6 tygodnia maluchów, czyli jeszcze 5 tygodni, a później piranie spuszczę z łańcucha… ;-)
Ashi wczoraj od nas odjechała… chlip ;-( … Ale na szczęście nie jest daleko, nawet wspólne spacerki są możliwe… ;-)
Ashi po “pechowym” starcie znalazła “serducho” do kochania, albo to “serducho” znalazło ją… ;-)
Teraz tylko przeżyć łączenie z Bunią i będzie najszczęśliwszą frecią na świecie, bo nowi opiekunowie Magda i Arek, zdecydowanie “wpadli jej w oko”… ;-)
ps. w końcu udało mi się obejrzeć ją na NK, ale poproszę o lepszą jakość foto… ;-p
Ashi ma się bardzo dobrze. Pokochały już się z Bunią są jak jeden stworek:) Pozdrawiam:)
Hejka Madzik… Dzięki za wieści, akurat wstawiłam zdjątko Ashi z Waszego domku… Na zimę wyjaśniał ten “mój” cudak… ;-)
Jaka śliczna foteczka mojego urwiska:) Choć ten urwisek teraz leloch się zrobił a za to Bunia od niej nauczyła się wariować i szaleje :D Pozdrawiam serdecznie:*
Rujka, rujka… i masz lelucha… ;-p
Witam:D Gratuluje pięknego potomstwa są słodkie:)Pisze z nowinkami co u naszej łobuziary ;D Ashi waży 1210;D Troszeczke jej się przybrało na wadze hihih aż się zdenerwowałam i u doktora Botko byłam na kontroli z tym przybraniem na wadze ale jest wszytko oki poprostu lubi jeść:D Słyszałam że u Ciebie kwarantanna obecnie:) do kiedy:) Buziaczki pozdrawiamy:)
Pięknie babsko wyrosło… ;-)
Dobrze, że to tylko Twoja nadopiekuńczość i nic doktorek nie znalazł… ;-)
A u nas kwarantanna jak zwykle… okres ciąży i do 6 tygodnia maluchów, czyli jeszcze 5 tygodni, a później piranie spuszczę z łańcucha… ;-)