ashita

ashita, to znaczy “jutro”… ;-)

Zarezerwowana ® …


foto: Magda, fretka: Ashi w nowym domku

Ana



Komentarze (8) do wpisu 'ashita'

  • Ashi wczoraj od nas odjechała… chlip ;-( … Ale na szczęście nie jest daleko, nawet wspólne spacerki są możliwe… ;-)

    admin on
  • Ashi po “pechowym” starcie znalazła “serducho” do kochania, albo to “serducho” znalazło ją… ;-)

    Teraz tylko przeżyć łączenie z Bunią i będzie najszczęśliwszą frecią na świecie, bo nowi opiekunowie Magda i Arek, zdecydowanie “wpadli jej w oko”… ;-)

    ps. w końcu udało mi się obejrzeć ją na NK, ale poproszę o lepszą jakość foto… ;-p

    admin on
  • Ashi ma się bardzo dobrze. Pokochały już się z Bunią są jak jeden stworek:) Pozdrawiam:)

    madzia on
  • Hejka Madzik… Dzięki za wieści, akurat wstawiłam zdjątko Ashi z Waszego domku… Na zimę wyjaśniał ten “mój” cudak… ;-)

    admin on
  • Jaka śliczna foteczka mojego urwiska:) Choć ten urwisek teraz leloch się zrobił a za to Bunia od niej nauczyła się wariować i szaleje :D Pozdrawiam serdecznie:*

    madzia on
  • Rujka, rujka… i masz lelucha… ;-p

    admin on
  • Witam:D Gratuluje pięknego potomstwa są słodkie:)Pisze z nowinkami co u naszej łobuziary ;D Ashi waży 1210;D Troszeczke jej się przybrało na wadze hihih aż się zdenerwowałam i u doktora Botko byłam na kontroli z tym przybraniem na wadze ale jest wszytko oki poprostu lubi jeść:D Słyszałam że u Ciebie kwarantanna obecnie:) do kiedy:) Buziaczki pozdrawiamy:)

    madzia on
  • Pięknie babsko wyrosło… ;-)
    Dobrze, że to tylko Twoja nadopiekuńczość i nic doktorek nie znalazł… ;-)
    A u nas kwarantanna jak zwykle… okres ciąży i do 6 tygodnia maluchów, czyli jeszcze 5 tygodni, a później piranie spuszczę z łańcucha… ;-)

    admin on


Zostaw komentarz