Anetko, masz rację, we fretkach można się zakochać. ponieważ mój kot kochałby je dozgonnie, pozostanę cichą wielbicielką niezdolną do adopcji ;) a strona jest piękna, w końcu robił ją mój braciszek ;-p całuski
Świetna stronka!! Super wszystko opisane, bardzo przejrzyście. Kiedy weszłam tu pierwszy raz, nie miałam najmniejszych kłopotów, aby znaleźć interesujące mnie informacje. Dziękuję i pozdrawiam razem z Ozim i Sułtanem :)
Od niedawna zaczeła sie moja przygoda z fretką, pokochałam ja od pierwszego spotkania. Choć ciągle mnie zaskakuje, to wniosła w moie życie dużo radości. Jest wyjątkową istotką!!!!!!! Ostatnio zastanawiam sie nad jeszcze jednym ogonkiem…
hehe ja póki co nie moge poradzić sobie z jednyhm ogonkiem który przewraca do góry nogami całe moje mieszkanie, wspina mi sie po nogawkach od spodni i zwisa na biodrze, śpi w moich ciuchach i niemiłosiernie gryzie mnie w kostke od stóp :P
Bardzo mi się spodobała ta strona, zebrałaś pokaźną wiedzę na temat ogonów, która będzie dla mnie bardzo przydatna. Super grafika, bardzo przystępna i bez udziwnień:) I muszę powiedziec, że masz przepiękne futra! Wyczochraj je ode mnie. Moje gromadka (3 pięknoty) macha ogonkami do was:) Pozdrawiam
Witam przypadkiem trafiłam na ta stronkę ale jest ŚWIETNA na pewno będę ja odwiedzać częściej, konkrety nie bzdury jak na forach o tej samej tematyce GRATULACJE DLA ZAŁOŻYCIELKI pozdrawiam Wszystkich i Was ogonki Tjodavl
Świetna stronka! Naładowana informacjami, a z każdego opisu bije uwielbienie dla fretek! Ja swojego freciucha dostałam jako prezent urodzinowy w listopadzie 2009 i nie wyobrażam sobie teraz życia bez Czopka ;) Staram się zapewnić Mu jak najlepsze warunki do życia i myślę, iż dzięki tej stronie będę jeszcze lepszą opiekunką!! Serdecznie gratuluję strony i dziękuję!
Witam. Jestem pod wielkim wrażeniem stronki i całej kopalni informacji, jakie można stąd wyciągnąć. Dopiero teraz dowiaduję się jaka „zielona” jestem, a myślałam, że wiem już tAAAAk dużo. Z pewnością będę czerpała z tej wiedzy na rzecz mojego Franciszka :) Pozdrawiam
Witam Was wraz z moją Miśką;)!!! Bardzo się cieszę ze trafilam na ta strone, baardzo mi sie podoba i bede zagladac tu na pewno bardzo czesto. Mam fretke rok, staram się coraz bardziej poglębiać wiedze na ich temat! Pozdrawiam!!!:)
Witam Was, Marto i Anonimie… Życzę miłego czytania, a w przypadku Anonima, także wytrwałego dążenia do celu – własnego freciego urwiska, albo i dwóch… ;-p
witam mam pytanie kiedys dostalam fretke od znajomych miala 10mies byla calkowicie zdziczala… chcieli ja wypuscic na pole ale ja stwierdzilam ze wezme ja do siebie i ja oswoje i tak bylo juz po 2ch tyg byla calkowicie oswojona i kochana niestety rok pozniej zachorowala niewiadomo na co:( z dnia na dzien zrobila sie bez zycia i checi na co kolwiek… wzielam ja do weterynarza ale i to nic nie dalo bo ten tylko naszprycowal ja lekami po czym ta i tak odeszla:( czy to prawda ze fretka albinos jest bardziej narazona na choroby??
Witam Cie Klaudio… przejdź do tematów związanych z albinizmem i przeczytaj o tej wadzie genetycznej… Sam kolor (a w przypadku albinosów brak tego koloru) nie decyduje o stanie zdrowia fretki, ale kombinacja kilku czynników, tj.: genetyka, dieta, warunki bytu, kolor, w połączeniu ze sobą, mają diametralny wpływ na stan zdrowia danego osobnika… ;-|
Witam! Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że natrafiłam na Twoją stronkę;) „Otworzyła mi ona oczy”, teraz wiem jak ułożyć odpowiednią dietę dla Mojego Timona;] Dotąd myślałam, że fretkowe karmy zaspakajają ich potrzeby, ale teraz widzę jak bardzo się myliłam… Będę zaglądać na tą stronkę jak najczęściej! ;) Pozdrawiam ;]
POMOCY! Poszłam wczoraj z moją mała do weta, który rzekomo miał pojęcie o fretkach na podanie implantu Supreolin’u. Mała miała początek rujki. Pan zaglądając jej między nogi stwierdził, że implant lepiej jest podać po rui, bo teraz nie zadziała a może spowodować rujkę przetrwałą. Podał zatem DELVOSTERON na wstrzymanie kazał przez miesiąc obserwować, aż objawy rujki ustąpią i przyjechać na implant… Wykorzystał moją niewiedzę – teraz dowiaduje się, że zatrzymanie rui powoduje ropomacicze o czym jaśnie Pan nawet nie raczył mnie poinformować… Co teraz?? Czy bardzo zaszkodziłam mojemu maleństwu?? Czego mam się spodziewać??… POMÓŻCIE – wesprzyjcie wiedzą – nie chcę wykonywać na razie zabiegu-wolałam podać implant, aby uniknąć nadczynności nadnerczy…
Hej… Bez paniki… obserwuj małą, jak wszystko wróci do normy, to po prostu idź i wszczep implant, ale bez innych hormonów wyciszających… ;-|
Niestety wielu weterynarzy postępuje w ten sposób, jakby w ogóle nie czytali ulotek załączonych do środków jakie stosują, a o doświadczeniu związanym z tak specyficznym zwierzątkiem jakim jest fretka, to nawet nie wspomnę… ;-(
Stosowania progestagenów jest obarczone wieloma wskazaniami co do dawki i terminu ich stosowania (przed rują lub po, ale nigdy w rui i u niedojrzałych zwierząt) oraz wieloma skutkami ubocznymi, tj.: - wzrost zagrożenia ropomaciczem - zapalenie macicy - torbiele macicy - rozrost gruczołu mlekowego i zagrożenie nowotworu - pobudzenie hormonu wzrostu - nieznaczna niedoczynność kory nadnerczy - kolejną rują po kilku dniach lub tygodniach
Hormon wzrostu może doprowadzić do akromegalii u młodych, rosnących zwierząt, która może się objawić następującymi objawami: - powiększeniem głowy i łap - chrapiącym oddechem, w wyniku rozrostu tkanek miękkich krtani i gardła - zgrubiałą skórą - poszerzeniem odstępów pomiędzy zębami - wydzielaniem mleka - niewrażliwość na insulinę – cukrzyca
Nigdy nie pojmę takiego sposobu działania weterynarzy, że zamiast bezpiecznego hormonu (implantu), wstrzykują taki, który może wiele złego poczynić fretkom, co niestety potwierdza się na 30-50% fretek w rui… ;-(
Nie zrozumiem też logiki postępowania, że na jeden hormon produkowany w rui chcą dowalać kolejnym w iniekcji, a żeby tego było mało, to chcą wszczepiać na to wszystko kolejny, trzeci już hormon z implantu… Jakby zagrożenie ropomociczem było niewystarczające i można jeszcze poeksperymentować , dodając do długiej listy zagrożeń kolejne: - nowotwory sutków - i hiperestrogenizm (anemię szpiku)… ;-|
Na przyszłość będziesz wiedziała, że u fretek stosujemy: 1. implant przed rujką lub na samym jej początku 2. żadnych innych środków hormonalnych (wet może sam sobie je wstrzyknąć)
Miła strona dla miłych ludzi
Anetko, masz rację, we fretkach można się zakochać.
ponieważ mój kot kochałby je dozgonnie, pozostanę cichą wielbicielką niezdolną do adopcji ;)
a strona jest piękna, w końcu robił ją mój braciszek ;-p
całuski
Świetna stronka!!
Super wszystko opisane, bardzo przejrzyście.
Kiedy weszłam tu pierwszy raz, nie miałam najmniejszych kłopotów, aby znaleźć interesujące mnie informacje.
Dziękuję i pozdrawiam razem z Ozim i Sułtanem :)
ja dziękuję i pozdrawiam Ciebie oraz Twoje ogony… a moje machają również w sile siedem ;-)
super strona duzo sie dowiedzialam na temat fretek i teraz jestem pewna, ze chce i jestem przygotowana by sobie ja kupic
Od niedawna zaczeła sie moja przygoda z fretką, pokochałam ja od pierwszego spotkania. Choć ciągle mnie zaskakuje, to wniosła w moie życie dużo radości.
Jest wyjątkową istotką!!!!!!!
Ostatnio zastanawiam sie nad jeszcze jednym ogonkiem…
hehe ja póki co nie moge poradzić sobie z jednyhm ogonkiem który przewraca do góry nogami całe moje mieszkanie, wspina mi sie po nogawkach od spodni i zwisa na biodrze, śpi w moich ciuchach i niemiłosiernie gryzie mnie w kostke od stóp :P
Bardzo mi się spodobała ta strona, zebrałaś pokaźną wiedzę na temat ogonów, która będzie dla mnie bardzo przydatna. Super grafika, bardzo przystępna i bez udziwnień:)
I muszę powiedziec, że masz przepiękne futra!
Wyczochraj je ode mnie.
Moje gromadka (3 pięknoty) macha ogonkami do was:) Pozdrawiam
Witam przypadkiem trafiłam na ta stronkę ale jest ŚWIETNA na pewno będę ja odwiedzać częściej, konkrety nie bzdury jak na forach o tej samej tematyce GRATULACJE DLA ZAŁOŻYCIELKI
pozdrawiam Wszystkich i Was ogonki
Tjodavl
My dziękujemy i również pozdrawiamy kolejną freciarę… ;-)
Świetna stronka! Naładowana informacjami, a z każdego opisu bije uwielbienie dla fretek! Ja swojego freciucha dostałam jako prezent urodzinowy w listopadzie 2009 i nie wyobrażam sobie teraz życia bez Czopka ;) Staram się zapewnić Mu jak najlepsze warunki do życia i myślę, iż dzięki tej stronie będę jeszcze lepszą opiekunką!!
Serdecznie gratuluję strony i dziękuję!
Dziękować, dziękować… cieszymy się, że możemy dopomóc w potrzebie i bez niej… pozdrawiamy serdecznie… ;-)
Stronka bardzo pomocna dla mnie i mojego Tajfunka..:D
Fajna stronka:) Dobrze wiedzieć, że są ludzie kochający to samo co ja :) Pozdrawiamy Staszek i
Pozdrawiam kolejnego fretko maniaka… ;-)
Witam. Jestem pod wielkim wrażeniem stronki i całej kopalni informacji, jakie można stąd wyciągnąć. Dopiero teraz dowiaduję się jaka „zielona” jestem, a myślałam, że wiem już tAAAAk dużo. Z pewnością będę czerpała z tej wiedzy na rzecz mojego Franciszka :) Pozdrawiam
Hej Natalio… ja i moje 13 ogonków witamy Ciebie i Franciszka … ;-)
Fretki są niesamowite. Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł taką mieć. A co do strony to jest świetna. Gratuluję Ci jej i tych słodkich urwipołciów.
Witam Was wraz z moją Miśką;)!!! Bardzo się cieszę ze trafilam na ta strone, baardzo mi sie podoba i bede zagladac tu na pewno bardzo czesto. Mam fretke rok, staram się coraz bardziej poglębiać wiedze na ich temat! Pozdrawiam!!!:)
Witam Was, Marto i Anonimie… Życzę miłego czytania, a w przypadku Anonima, także wytrwałego dążenia do celu – własnego freciego urwiska, albo i dwóch… ;-p
witam mam pytanie kiedys dostalam fretke od znajomych miala 10mies byla calkowicie zdziczala… chcieli ja wypuscic na pole ale ja stwierdzilam ze wezme ja do siebie i ja oswoje i tak bylo juz po 2ch tyg byla calkowicie oswojona i kochana niestety rok pozniej zachorowala niewiadomo na co:( z dnia na dzien zrobila sie bez zycia i checi na co kolwiek… wzielam ja do weterynarza ale i to nic nie dalo bo ten tylko naszprycowal ja lekami po czym ta i tak odeszla:( czy to prawda ze fretka albinos jest bardziej narazona na choroby??
Witam Cie Klaudio…
przejdź do tematów związanych z albinizmem i przeczytaj o tej wadzie genetycznej… Sam kolor (a w przypadku albinosów brak tego koloru) nie decyduje o stanie zdrowia fretki, ale kombinacja kilku czynników, tj.: genetyka, dieta, warunki bytu, kolor, w połączeniu ze sobą, mają diametralny wpływ na stan zdrowia danego osobnika… ;-|
Witam! Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że natrafiłam na Twoją stronkę;) „Otworzyła mi ona oczy”, teraz wiem jak ułożyć odpowiednią dietę dla Mojego Timona;] Dotąd myślałam, że fretkowe karmy zaspakajają ich potrzeby, ale teraz widzę jak bardzo się myliłam… Będę zaglądać na tą stronkę jak najczęściej! ;) Pozdrawiam ;]
Witaj Patrycjo… zapraszamy i życzymy miłej lektury… ;-)
Cieszę się, że w końcu powstała taka strona !! :) ale i tak zazdroszczę Ci tej willi dla ogonów w świątecznych hamaczkach :] pozdrawiam
Hej, Pixxa (to Ty?)… Uśmiechnij się do Chica, to Ci zrobi, czerwone, świąteczne cuda… ;-)
a no to ja, ja :) Teraz zmieniłam klatkę, więc będę musiała się odezwać :] coby chłopaki były zadowolone :)
POMOCY!
Poszłam wczoraj z moją mała do weta, który rzekomo miał pojęcie o fretkach na podanie implantu Supreolin’u. Mała miała początek rujki. Pan zaglądając jej między nogi stwierdził, że implant lepiej jest podać po rui, bo teraz nie zadziała a może spowodować rujkę przetrwałą. Podał zatem DELVOSTERON na wstrzymanie kazał przez miesiąc obserwować, aż objawy rujki ustąpią i przyjechać na implant… Wykorzystał moją niewiedzę – teraz dowiaduje się, że zatrzymanie rui powoduje ropomacicze o czym jaśnie Pan nawet nie raczył mnie poinformować… Co teraz?? Czy bardzo zaszkodziłam mojemu maleństwu?? Czego mam się spodziewać??… POMÓŻCIE – wesprzyjcie wiedzą – nie chcę wykonywać na razie zabiegu-wolałam podać implant, aby uniknąć nadczynności nadnerczy…
Hej…
Bez paniki… obserwuj małą, jak wszystko wróci do normy, to po prostu idź i wszczep implant, ale bez innych hormonów wyciszających… ;-|
Niestety wielu weterynarzy postępuje w ten sposób, jakby w ogóle nie czytali ulotek załączonych do środków jakie stosują, a o doświadczeniu związanym z tak specyficznym zwierzątkiem jakim jest fretka, to nawet nie wspomnę… ;-(
Stosowania progestagenów jest obarczone wieloma wskazaniami co do dawki i terminu ich stosowania (przed rują lub po, ale nigdy w rui i u niedojrzałych zwierząt) oraz wieloma skutkami ubocznymi, tj.:
- wzrost zagrożenia ropomaciczem
- zapalenie macicy
- torbiele macicy
- rozrost gruczołu mlekowego i zagrożenie nowotworu
- pobudzenie hormonu wzrostu
- nieznaczna niedoczynność kory nadnerczy
- kolejną rują po kilku dniach lub tygodniach
Hormon wzrostu może doprowadzić do akromegalii u młodych, rosnących zwierząt, która może się objawić następującymi objawami:
- powiększeniem głowy i łap
- chrapiącym oddechem, w wyniku rozrostu tkanek miękkich krtani i gardła
- zgrubiałą skórą
- poszerzeniem odstępów pomiędzy zębami
- wydzielaniem mleka
- niewrażliwość na insulinę – cukrzyca
Nigdy nie pojmę takiego sposobu działania weterynarzy, że zamiast bezpiecznego hormonu (implantu), wstrzykują taki, który może wiele złego poczynić fretkom, co niestety potwierdza się na 30-50% fretek w rui… ;-(
Nie zrozumiem też logiki postępowania, że na jeden hormon produkowany w rui chcą dowalać kolejnym w iniekcji, a żeby tego było mało, to chcą wszczepiać na to wszystko kolejny, trzeci już hormon z implantu… Jakby zagrożenie ropomociczem było niewystarczające i można jeszcze poeksperymentować , dodając do długiej listy zagrożeń kolejne:
- nowotwory sutków
- i hiperestrogenizm (anemię szpiku)… ;-|
Na przyszłość będziesz wiedziała, że u fretek stosujemy:
1. implant przed rujką lub na samym jej początku
2. żadnych innych środków hormonalnych (wet może sam sobie je wstrzyknąć)