Jeśli masz ochotę, to zostaw tu małą cząstkę Siebie … ;-)



Komentarze (29) do wpisu 'Księga gości'

  • Miła strona dla miłych ludzi

    dee on
  • Anetko, masz rację, we fretkach można się zakochać.
    ponieważ mój kot kochałby je dozgonnie, pozostanę cichą wielbicielką niezdolną do adopcji ;)
    a strona jest piękna, w końcu robił ją mój braciszek ;-p
    całuski

    yenna on
  • Świetna stronka!!
    Super wszystko opisane, bardzo przejrzyście.
    Kiedy weszłam tu pierwszy raz, nie miałam najmniejszych kłopotów, aby znaleźć interesujące mnie informacje.
    Dziękuję i pozdrawiam razem z Ozim i Sułtanem :)

    gośk@ on
  • ja dziękuję i pozdrawiam Ciebie oraz Twoje ogony… a moje machają również w sile siedem ;-)

    admin on
  • super strona duzo sie dowiedzialam na temat fretek i teraz jestem pewna, ze chce i jestem przygotowana by sobie ja kupic

    nelcia on
  • Od niedawna zaczeła sie moja przygoda z fretką, pokochałam ja od pierwszego spotkania. Choć ciągle mnie zaskakuje, to wniosła w moie życie dużo radości.
    Jest wyjątkową istotką!!!!!!!
    Ostatnio zastanawiam sie nad jeszcze jednym ogonkiem…

    Iza85 on
  • hehe ja póki co nie moge poradzić sobie z jednyhm ogonkiem który przewraca do góry nogami całe moje mieszkanie, wspina mi sie po nogawkach od spodni i zwisa na biodrze, śpi w moich ciuchach i niemiłosiernie gryzie mnie w kostke od stóp :P

    Magda on
  • Bardzo mi się spodobała ta strona, zebrałaś pokaźną wiedzę na temat ogonów, która będzie dla mnie bardzo przydatna. Super grafika, bardzo przystępna i bez udziwnień:)
    I muszę powiedziec, że masz przepiękne futra!
    Wyczochraj je ode mnie.
    Moje gromadka (3 pięknoty) macha ogonkami do was:) Pozdrawiam

    Ola on
  • Witam przypadkiem trafiłam na ta stronkę ale jest ŚWIETNA na pewno będę ja odwiedzać częściej, konkrety nie bzdury jak na forach o tej samej tematyce GRATULACJE DLA ZAŁOŻYCIELKI
    pozdrawiam Wszystkich i Was ogonki
    Tjodavl

    Tjodavl on
  • My dziękujemy i również pozdrawiamy kolejną freciarę… ;-)

    admin on
  • Świetna stronka! Naładowana informacjami, a z każdego opisu bije uwielbienie dla fretek! Ja swojego freciucha dostałam jako prezent urodzinowy w listopadzie 2009 i nie wyobrażam sobie teraz życia bez Czopka ;) Staram się zapewnić Mu jak najlepsze warunki do życia i myślę, iż dzięki tej stronie będę jeszcze lepszą opiekunką!!
    Serdecznie gratuluję strony i dziękuję!

    Kinia on
  • Dziękować, dziękować… cieszymy się, że możemy dopomóc w potrzebie i bez niej… pozdrawiamy serdecznie… ;-)

    admin on
  • Stronka bardzo pomocna dla mnie i mojego Tajfunka..:D

    Tajfun on
  • Fajna stronka:) Dobrze wiedzieć, że są ludzie kochający to samo co ja :) Pozdrawiamy Staszek i

    Staszek on
  • Pozdrawiam kolejnego fretko maniaka… ;-)

    admin on
  • Witam. Jestem pod wielkim wrażeniem stronki i całej kopalni informacji, jakie można stąd wyciągnąć. Dopiero teraz dowiaduję się jaka „zielona” jestem, a myślałam, że wiem już tAAAAk dużo. Z pewnością będę czerpała z tej wiedzy na rzecz mojego Franciszka :) Pozdrawiam

    Natalia on
  • Hej Natalio… ja i moje 13 ogonków witamy Ciebie i Franciszka … ;-)

    admin on
  • Fretki są niesamowite. Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł taką mieć. A co do strony to jest świetna. Gratuluję Ci jej i tych słodkich urwipołciów.

    Anonim1025 on
  • Witam Was wraz z moją Miśką;)!!! Bardzo się cieszę ze trafilam na ta strone, baardzo mi sie podoba i bede zagladac tu na pewno bardzo czesto. Mam fretke rok, staram się coraz bardziej poglębiać wiedze na ich temat! Pozdrawiam!!!:)

    Marta04 on
  • Witam Was, Marto i Anonimie… Życzę miłego czytania, a w przypadku Anonima, także wytrwałego dążenia do celu – własnego freciego urwiska, albo i dwóch… ;-p

    admin on
  • witam mam pytanie kiedys dostalam fretke od znajomych miala 10mies byla calkowicie zdziczala… chcieli ja wypuscic na pole ale ja stwierdzilam ze wezme ja do siebie i ja oswoje i tak bylo juz po 2ch tyg byla calkowicie oswojona i kochana niestety rok pozniej zachorowala niewiadomo na co:( z dnia na dzien zrobila sie bez zycia i checi na co kolwiek… wzielam ja do weterynarza ale i to nic nie dalo bo ten tylko naszprycowal ja lekami po czym ta i tak odeszla:( czy to prawda ze fretka albinos jest bardziej narazona na choroby??

    Klaudia on
  • Witam Cie Klaudio…
    przejdź do tematów związanych z albinizmem i przeczytaj o tej wadzie genetycznej… Sam kolor (a w przypadku albinosów brak tego koloru) nie decyduje o stanie zdrowia fretki, ale kombinacja kilku czynników, tj.: genetyka, dieta, warunki bytu, kolor, w połączeniu ze sobą, mają diametralny wpływ na stan zdrowia danego osobnika… ;-|

    admin on
  • Witam! Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że natrafiłam na Twoją stronkę;) „Otworzyła mi ona oczy”, teraz wiem jak ułożyć odpowiednią dietę dla Mojego Timona;] Dotąd myślałam, że fretkowe karmy zaspakajają ich potrzeby, ale teraz widzę jak bardzo się myliłam… Będę zaglądać na tą stronkę jak najczęściej! ;) Pozdrawiam ;]

    Patrycja on
  • Witaj Patrycjo… zapraszamy i życzymy miłej lektury… ;-)

    admin on
  • Cieszę się, że w końcu powstała taka strona !! :) ale i tak zazdroszczę Ci tej willi dla ogonów w świątecznych hamaczkach :] pozdrawiam

    pixxa on
  • Hej, Pixxa (to Ty?)… Uśmiechnij się do Chica, to Ci zrobi, czerwone, świąteczne cuda… ;-)

    admin on
  • a no to ja, ja :) Teraz zmieniłam klatkę, więc będę musiała się odezwać :] coby chłopaki były zadowolone :)

    pixxa on
  • POMOCY!
    Poszłam wczoraj z moją mała do weta, który rzekomo miał pojęcie o fretkach na podanie implantu Supreolin’u. Mała miała początek rujki. Pan zaglądając jej między nogi stwierdził, że implant lepiej jest podać po rui, bo teraz nie zadziała a może spowodować rujkę przetrwałą. Podał zatem DELVOSTERON na wstrzymanie kazał przez miesiąc obserwować, aż objawy rujki ustąpią i przyjechać na implant… Wykorzystał moją niewiedzę – teraz dowiaduje się, że zatrzymanie rui powoduje ropomacicze o czym jaśnie Pan nawet nie raczył mnie poinformować… Co teraz?? Czy bardzo zaszkodziłam mojemu maleństwu?? Czego mam się spodziewać??… POMÓŻCIE – wesprzyjcie wiedzą – nie chcę wykonywać na razie zabiegu-wolałam podać implant, aby uniknąć nadczynności nadnerczy…

    RaVi on
  • Hej…
    Bez paniki… obserwuj małą, jak wszystko wróci do normy, to po prostu idź i wszczep implant, ale bez innych hormonów wyciszających… ;-|

    Niestety wielu weterynarzy postępuje w ten sposób, jakby w ogóle nie czytali ulotek załączonych do środków jakie stosują, a o doświadczeniu związanym z tak specyficznym zwierzątkiem jakim jest fretka, to nawet nie wspomnę… ;-(

    Stosowania progestagenów jest obarczone wieloma wskazaniami co do dawki i terminu ich stosowania (przed rują lub po, ale nigdy w rui i u niedojrzałych zwierząt) oraz wieloma skutkami ubocznymi, tj.:
    - wzrost zagrożenia ropomaciczem
    - zapalenie macicy
    - torbiele macicy
    - rozrost gruczołu mlekowego i zagrożenie nowotworu
    - pobudzenie hormonu wzrostu
    - nieznaczna niedoczynność kory nadnerczy
    - kolejną rują po kilku dniach lub tygodniach

    Hormon wzrostu może doprowadzić do akromegalii u młodych, rosnących zwierząt, która może się objawić następującymi objawami:
    - powiększeniem głowy i łap
    - chrapiącym oddechem, w wyniku rozrostu tkanek miękkich krtani i gardła
    - zgrubiałą skórą
    - poszerzeniem odstępów pomiędzy zębami
    - wydzielaniem mleka
    - niewrażliwość na insulinę – cukrzyca

    Nigdy nie pojmę takiego sposobu działania weterynarzy, że zamiast bezpiecznego hormonu (implantu), wstrzykują taki, który może wiele złego poczynić fretkom, co niestety potwierdza się na 30-50% fretek w rui… ;-(

    Nie zrozumiem też logiki postępowania, że na jeden hormon produkowany w rui chcą dowalać kolejnym w iniekcji, a żeby tego było mało, to chcą wszczepiać na to wszystko kolejny, trzeci już hormon z implantu… Jakby zagrożenie ropomociczem było niewystarczające i można jeszcze poeksperymentować , dodając do długiej listy zagrożeń kolejne:
    - nowotwory sutków
    - i hiperestrogenizm (anemię szpiku)… ;-|

    Na przyszłość będziesz wiedziała, że u fretek stosujemy:
    1. implant przed rujką lub na samym jej początku
    2. żadnych innych środków hormonalnych (wet może sam sobie je wstrzyknąć)

    admin on


Zostaw komentarz