
więcej o XAXIS…
więcej o CAPRYSIE…
maluszki z tego miotu łącznie mają 71 znanych przodków
możliwe kolory: black, black-sable, sable, chocolate
możliwe umaszczenie: self, standard, siamese/point, mitt, roan
możliwa długość futra: halfangora, angora
Harmonogram ciąży
| data krycia | 10-12 marca 2012 | 22 kwietnia 2012 | data porodu |
| dzień ciąży | 42 | 01:20 | początek porodu |
| ilość szczeniąt | 5 [6] | 05:00 | koniec porodu |
Harmonogram miotu
| urodziny | 22 kwietnia 2012 | 02 czerwca 2012 | odrobaczenie |
| data wyboru | 20 maja 2012 | 02 czerwca 2012 | chipowanie |
| data odbioru | 16-23 czerwca 2012 | 07 czerwca 2012 | szczepienie |
Karta miotu
| lp. | płeć | imię | kolor i umaszczenie | chip | status |
| 1 | ♀ | Allamaris | - | - | - |
| 2 | ♀ | Denaris | chocolote roan angora (light) | 939 000 010 323 842 | ® |
| 3 | ♀ | Kellaris | chocolote angora (light) | 939 000 010 323 697 | ® |
| 4 | ♀ | Illis | black solid halfangora (dark) | 939 000 010 324 140 | ® |
| 5 | ♀ | Liranna | black sable angora (dark) | 939 000 010 323 702 | ® |
| 6 | ♂ | Oriss | black roan halfangora (light) | 939 000 010 324 141 | ® |
® wstępny wybór i rezerwacja maluszka
® ostateczny wybór i rezerwacja maluszka (wpłata zaliczki)
06 06 2012
45 dzionek… wagi: 372, 367, 417, 397, 488g… ;-)
05 06 2012
44 dzionek… wagi: 351, 352, 394, 379, 473g… ;-)





04 06 2012
43 dzionek… wagi: 330, 339, 376, 364, 454g… ;-)
03 06 2012
42 dzionek (6 tygodni)… wagi: 320, 321, 377, 357, 428g… ;-)
01 06 2012
40 dzionek… wagi: 307, 304, 347, 341, 411g… ;-)


31 05 2012
39 dzionek… wagi: 297, 286, 331, 331, 402g… ;-)





30 05 2012
38 dzionek… wagi: 284, 273, 317, 312, 391g… ;-)



29 05 2012
37 dzionek… wagi: 271, 260, 301, 307, 360g… ;-)





28 05 2012
36 dzionek… wagi: 246, 243, 286, 289, 345g… ;-)



27 05 2012
35 dzionek… 5 tygodni za nami… wagi: 228, 226, 262, 277, 323g… maluszki po dwóch dniach surowych „zupek” od razu wskoczyły na „grubszą zwierzynę” i od 30 dnia, oprócz mleczka mateczki, wciągają po 2 pałki kurczaka, 2 udka żabie i 1 udko królicze lub ćwiartkę gołębia z podrobami i wnętrznościami… po jednej godzinie taka jedna pałeczka zostaje ogołocona do „suchej kości” co pokazałam na fotkach, po żabkach i gołąbkach nawet kosteczki znikają… małe piranie to mało powiedziane, a do tego śmigające torpedki na czterech łapinach, które rozpracowały playpena… ;-p





26 05 2012
34 dzionek… wagi: 223, 222, 255, 274, 317g… ;-)





25 05 2012
33 dzionek… wagi: 215, 201, 242, 256, 295g… ;-)





24 05 2012
32 dzionek… wagi: 208, 192, 223, 244, 270g… ;-)




23 05 2012
31 dzionek… wagi: 195, 181, 215, 217, 251g… ;-)

22 05 2012
30 dzionek… coraz więcej patrzałek mruga… wagi: 184, 166, 201, 217, 244g… ;-)



21 05 2012
29 dzionek… zaczynamy otwierać ślepuchy… wagi: 174, 159, 185, 201, 231g… ;-)



20 05 2012
28 dzionek (4 tygodnie)… wagi: 161, 144, 181, 189, 215g… ;-)



19 05 2012
27 dzionek… wagi: 160, 131, 178, 186, 198g… ;-)




18 05 2012
26 dzionek… wagi: 152, 125, 169, 176, 186g… miksowane mięcho zasmakowało najbardziej Orissowi i Kell’i… ;-)




17 05 2012
25 dzionek… wagi: 138, 117, 156, 170, 174g… zaczynają nam rosnąć czuprynki… ;-)



16 05 2012
24 dzionek… wagi: 134, 111, 150, 157, 172g… już zaczynamy piesze wycieczki w stronę kuwetki… ;-)



15 05 2012
23 dzionek… wagi: 117, 104, 133, 143, 160g… ;-)


14 05 2012
22 dzionek… wagi: 107, 97, 122, 127, 144g… ;-)



13 05 2012
21 dzionek… wagi: 98, 93, 116, 120, 141g… ;-)

12 05 2012
20 dzionek… wagi: 97, 90, 109, 115, 137g… ;-)






11 05 2012
19 dzionek… wagi: 86, 84, 98, 107, 125g… ;-)




10 05 2012
18 dzionek… wagi: 83, 75, 93, 101, 117g… ;-)



09 05 2012
17 dzionek… wagi: 76, 71, 84, 92, 107g… ;-)



08 05 2012
16 dzionek… wagi: 70, 68, 77, 85, 98g… ;-)








07 05 2012
15 dzionek… wagi: 67, 63, 71, 78, 92g… ;-)






06 05 2012
14 dzionek, mamy 2 tygodnie… wagi: 64, 59, 66, 75, 85g… ;-)



05 05 2012
13 dzionek… wagi: 57, 53, 62, 68, 78g… ;-)



04 05 2012
12 dzionek… wagi: 51, 51, 55, 61, 70g… ;-)



03 05 2012
11 dzionek… wagi: 46, 45, 48, 57, 63g… ;-)





02 05 2012
Dzięki uprzejmości Alani i jej możliwością sprzętowym, możecie też obejrzeć filmik z dziesięciodniowymi „wrzaskunami”… ;-) … a przyjechała tylko z dostawą gołąbków do babci… ;-p
10 dzionek… wagi: 43, 40, 46, 51, 58g… ;-)



01 05 2012
9 dzionek… wagi: 38, 37, 41, 45, 51g… ;-)



30 04 2012
8 dzionek… wagi: 33, 30, 35, 41, 46g… ;-)







29 04 2012
tydzień za nami… żar z nieba, ale my sie nie dajemy ;-p … wagi: 27, 26, 31, 37, 40g… ;-)



28 04 2012
drugi 6 dzionek ;-p … wagi: 24, 23, 28, 31, 36g… ;-)





27 04 2012
6 dzionek i udało nam się podwoić wagi urodzeniowe… 20, 21, 25, 28, 31g… ;-)





26 04 2012
5 dzionek… wagi 17, 18, 19, 21, 25g… Oriss i Dena „przeszli” diś samych siebie, skok o 5g w góre… ;-)




25 04 2012
4 dzionek… wagi 12, 15, 16, 18, 20g… ;-)




24 04 2012
3 dzionek… wagi 10, 13, 15, 15, 17g… dzisiaj już tylko w górkę, co nas niezmiernie cieszy, bo Xaxi była bardzo nerwowa i jej małe Xic’ki (XiC… Xaxi i Capri… czytać „Szik”) były przez nią noszone jak tylko mnie ujrzała, co było dość niebezpieczne dla nich i dla babci, bo myslała że zawału dostanie… ;-p
Dziś czas na pierwszą próbę określenia koloru, co oczywiście może się zmienić, znając „kaprysy” małych Xic… ;-)




23 04 2012
2 dzionek… wagi 8, 10, 11, 13, 16…




22 04 2012
Xaxi i Caprys zostali rodzicami… O 1:20 w nocy Xaxi urodziła pierwszego maluszka, a o 4:00 nad ranem ostatniego… Zgodnie z tradycją rodzinną, Xaxi po mamusi urodziła 5 dziewczynek i 1 chłopaka (ten z lekko uszkodzonym ogonkiem)… Wagi urodzeniowe 5, 9, 9, 11, 11, 14… ;-)
Jeśli zmęczenie mnie nie powaliło, to przy ważeniu widziałam że wszystkie samiczki są angorkami, a rodzynek samcol połóweczką… Jeżeli płci też odczytałam dobrze przy tych szkrabach w pomroczności nieprzespanej nocki… ;-)




Rezerwacja ®
Zapytania w sprawie maluszków i ich rezerwacji proszę kierować wyłącznie drogą mailową lub na gg 56739!
Proszę także o wcześniejsze zapoznanie się z INFO!
…
by: Ana
foto:
1) ciulaki.altra.pl
© All rights reserved or Some rights reserved, publikacja powyższych zdjęć wymaga zgody autorów
…

Pierwsze maluszki w tym roku już z nami, zapowiada się bardzo różnorodny miocik pod względem kolorystyki… ;-)
Trzymać kciuki za 5g samiczkę… Choć maleńka to żywotna, byle ją rodzeństwo od cyca nie odsuwało… ;-)
A czyje te maleństwa? Za maleńką trzymam kciuki tysiąckrotnie !!!
Trzymamy i trzymać będziemy!
Nie mogę się doczekać aż małe będą się wybarwiać :D
Aaaa widzę, że tylko jeden rodzynek jest :D
Już wiem, że jest moim ulubieńcem :D
Vivat Xaxi i Caprys!!!! Vivat maleństwa!!!!!!!!!!!!!!! Witajcie na świecie :-)
jaaakie cuda!! :D gratulacje dla mamusi i babci :) i oby maluszki zdrowo rosły :)
Dostały elfie imionka i nie maja wyboru… ;-p
Na razie nie dziękujemy, aby nie zapeszyć… Mamcia karmi, a babcia się chyba trochę zdrzemnie jak da rade… ;-)
widziałam imionka, są super :) tak jak i małe kluski :)
jakie śliczne kluski:)wszystkiego naj naj naj dla kluseczek,mamusi no i babuni:)
Jakie piękne maluszki :)
Mam nadzieję że wszystkie przeżyją i Xaxi świetnie się sprawdzi jako mamuśka!
o jeżu jeżu dzień mnie nie ma a tu się takie cuda rodzą :-) Gratulujemy przyrodniej siostrzyczce :-). Na pewno będzie równie dobra mamą co Bibułka :-). Kciuki mocno zaciśnięte za całą 6ke !!!
P.S. Imionka przepiękne :-*
Niestety maleńką znalazłam martwą o 20:30… nie dała rady… ;-(
przykro mi :(
Szkoda :(
Miałam nadzieję że wszystkie kluseczki przeżyją…
Przykro mi :(
Biedna Maleńka. Strasznie mi przykro :(
Czekam na więcej fotek kluseczek :)
Napatrzeć się nie mogę!
Kurcze :c
Przykro mi z powodu małej …
Malenstwo (*)
Popieram panią powyżej :)
Zachłanne… ;-p
zdziwiona? ;)
nooo… chciałam dawać po 3 z każdego dnia… ;-p
a to ja wspieram w takim pomyśle :P..jeśli dasz radę ;)
Takie 3 fotki dziennie to super sprawa :)
A maluchy szybko rosną, czekać tylko aż się wybarwią ;P
Jakie zachłanne? :D
3 fotki dziennie to takie minimum :) Piękne paróweczki :)
Chciałam dawać 3, daje 4, a Wam zawsze mało… ;-p
Zakochałam się w Orissie ;)
Cudny jest!
Iśka Oriss jest juz moim ulubieńcem! :D
Dziewczyny co Wy tak na tego jednego chłopa lecicie??… ;-p
Jak sie ma same baby w domu to tak jest :D
No tak… ;-p
Dzisiejsze fotki i wagi… rośniemy, rośniemy… Jedna angorka okazała się jednak połóweczką, co mnie niezmiernie cieszy, bo jak jeszcze okaże się czarna, to właśnie ona zostanie w domciu (choć z tej linii wolałabym jednak białą jak babcia i mamcia), ale na razie wygląda na ciemną czekoladę… ;-)
Sobie zostawiasz ta co tak na zdjęciach nogami do góry wywija? :D
Chocolate angora *_* Szkoda ze samczyk nie takiego koloru ;) Mama by sie zakochała :P
Ale roanek to tez „cus” :)
Myślę, ale wolałabym jasną, a jasna jest angorką, Xaxi będzie miała jeszcze mioty, więc w przyszłości coś pewnie zostawię… Choć czarna też będzie mnie kusiła… Ale jeszcze od Gai chcę czarne… ;-p
Nie nie… brązowym tyłkiem przewraca najczęściej najmniejsza wiercipięta, choć dzisiaj chyba właśnie ta połóweczka, staram się focić najszybciej jak można i się im jeszcze nie przyglądałam zbyt uważnie, że połówka właśnie na focie zobaczyłam… ;-)
a którą ja mogę przygarnąć? ;P
A którą byś chciała??
Czekoladki czekoladkami, ale samczyk i tak będzie najpiękniejszy :)
Samiczka co tak nogami wywija to szalona będzie :D Wariatka od urodzenia :)
ciemną czarnuszkę :)
Aneta, masz szczęście, że Caprysio nie machnął nic czarnego bo bym się mocno zdenerwowała ;P Ech jak ja wam dziewczyny zazdroszczę… Ja kcem ogonkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ;( buuuuuuuuuuu.
A tak na poważnie – fantastyczne frecie bobaski :)
P.S. Odwrotnie niż Alani – chciałabym Panią ogonkową kiedyś, kiedyś (ale czarna ma być :P)
Piszac carnuszke mialam na mysli oczywiscie Lilke ;)
Agrest jak tez bym kciala szczeniaczka :c Tylko ze samczyka :)
Konik ale Liranna jest roankiem tzn ze będzie taka jak Twoja tylko ze ciemniejsza :P Popacz sobie na zdjęcia maluchów roankow z poprzednich miotow :)
hm…no to przecież znaczy ze będzie śliczna prawda? ;) chociaż czekoladka też kusi…ahhh…maluchy..wszystkie takie słodkie do schrupania ;)
Pamiętaj, że wszystkie są śliczne :D
Alani..generalnie wszystkie freciki są śliczne..te tutaj to już mistrzostwo świata…i jak tu wybrać? :) chyba zgarnę całe stadko jak tylko Anathea się odwróci :P
Też miałabym dylemat :)
Dzielimy się na pół? :D Ja odwracam uwagę a ty zgarniasz :D
deal! ;)
hm..ale czekaj..jak na pół jak jest 5 ogonków?…
oj co za kradziajki:) zostawcie choć jedno małe futerko dla mnie;)
o no i problem z głowy – Ty bierzesz 1 futerko a my z Alani po 2 :P tylko musisz pomóc w odwracaniu uwagi :P
Spoko:) Wy pukacie do drzwi, a ja gramolę się po rynnie na to trzecie piętro:) Zabieram wszystkie i się dzielimy tymi ślicznościami:D
Ale ja biorę samczyka!
Dziedziczka – po rynnie, haha :D
Aneta tak czyta co my tu wypisujemy i pewnie już jest w połowie pakowania się i bukowania biletu lotniczego na Bahamy..;)
Alani inaczej się nie da:( Aneta ma wykrywacz futra we framudze:( wiec albo spiderman po rynnie albo nici z kradziejstwa:)
Ja Wam dam knuć spiski!! ;-p
Pamiętajcie, że jeszcze ankieta Was czeka… ;-p
My to załatwimy po rynnie:) bez ankiety:D
Ogonek ogonkiem, jeszcze obóz mnie czeka, więc freciaka trzeba przełożyć :P
Jestem bardzo ciekawa jakie maluszki będą od Bibi i Eliasza, więc czekam niecierpliwie.
A maluszki wszystkie piękne, całą gromadkę zabrać do domu i hodować :D
Dobra… możecie nacieszyć oczy dzisiejszymi fotami… ;-p
Ślicznie kluseczki przybierają na wadze:)
Ślicznie przybierają na wadze:)
No Dena troszkę odstaje, ale miała chyba najtrudniejszy start, ale już nie marudzę, bo radzi sobie całkiem dobrze… ;-)
Oriss już wielki, okrągła 20 ;)
2 zdjęcie od góry wymiata – ten pyszczek… Oj, gdybym mogła już wziąć z tego miotu! :P
Dopiero 4 dzień a takie już duże :P
A zdjęcia jak zwykle piękne, nacieszam oczy, nacieszam ;D
Na zdjęciach są takie słodziutkie :) Na żywo muszą być jeszcze piękniejsze :)
Na zdjęciach są śliczne :) Na żywo muszą być jeszcze piękniejsze :)
Dena dba o linię po prostu ;) słodziaki..a może jakiś filmik? ;P
koonik… niestety nie mam kamerki, jeśli odwiedzą mnie znajomi z takową to na pewno będzie… ;-)
Ja mam aparat z funkcją filmowania :D
Tylko dobrego światła trzeba :P
Czekam na dzisiejsze fotki! :)
niecierpliwie czekamy na fotki i wagi klusek:)
Oj, filmik musi być :D
Mówiłam, że jesteście niecierpliwcy… ;-p
oj tam, oj tam zaraz niecierpliwi:) raczej ciekawi i zainteresowani:) a małe Xic’ki rosną jak na drożdżach:)
Ciekawscy to jedno, niecierpliwi to drugie :D
W górę z wagami maluszki, w górę! :)
A ja już nawet umiem je odróżnić, te dwie siostry sjamskie, mopy chocolatowe… Ale Wam nie powiem… ;-p
Hehehe :D Zobaczymy pózniej ^^
Fajne bedą, nie dość ze fretki to jeszcze podłogę bedą zamiatac :))
Ale rosną ;)
Niedługo to potwory będą, nie fretki…
A zdjęcia super jak zwykle!
Dzisiejsza dawka przyjemności do nacieszenia ocząt… ;-)
Ślicznoty :P
A rosną, oj, rosną!
Czekam na filmik! :D
A już chciałam ponarzekać, że fotek nie ma :P
Maluchy jak zawsze śliczne :)
Orris jako typowy facet jest 1,5x większy od najmniejszej samiczki :D Tak trzymaj młody! :)
Oj, żebym zarezerwowała ogona z tego miotu ;)
Oriss i Illis są genialni… Coś mnie ciągnie do tych klusek :D (nie mówić rodzeństwu :D)
Ale Dena, Kellaris i Liranna też świetni!
Czy mi się wydaje czy „Alani” to cały czas na stronie siedzi i wypatruje nowych wieści ;P
Odczytuje i komentuje szybciej niż najlepszy komputer :D
Hahaha, Alani to bot… Możecie sobie łapki podać… ;-p
Dokładnie ;P
Czuję się zagrożona!
Nie da się tych maluchów przyśpieszyć… :D
Już te czekanie mnie wkurza! o_O
Iśka… już prawie tydzień minął… reszta też szybko zleci… ;-)
Oj tam, oj tam… Przyszła mamuśka się niecierpliwi, co poradzę ;)
A kiedy ankieta? Pojawia się pytanie czy ją przejdę… Hmm… :D
Ale ja nie jestem botem :( Po prostu szybko opanowałam sztukę „wifi i swój telefon jako idealny związek do przeglądania internetu” :)
To mój (dopiero) 2. komentarz dzisiaj :D
Iśka taki maluszek wynagrodzi ci cierpliwość :)
Iśka… ankieta cały czas trwa… aktywność jest wliczana… zainteresowanie… zadawane pytania… wiedza… ;-p
ja pierdziu ale one rosną, mamuśka zamiast mleka ma chyba wysoko procentową śmietanę:)
Alani, niezła ta twoja „sztuka”… Ja w pon. to na lekcjach sprawdzałam czy przypadkiem nie ma nowych zdjęć i komentowałam… Więc „Witaj w klubie!” :D
A co do ankiety to mi ulżyło… Uff… Nareszcie odstresowana :)
Czekam na jutrzejszą dawkę fotek i wag!
Poprosimy filmik! :P
To Wy sie panny i panienki dzielcie tym miocikiem a ja zgarniam reszte z kolejnych miotow ;) moge wam ew. panienki zostawic bo ja panien nie lubie :D
A ja panienki kocham :P
Chyba wezmę Illis, co prawda rodzynek też jest ciekawy, ale… Zastanawiam się jeszcze!
Czekam na fotki z 7 dnia ;)
Porównuję fotki z 1 i 6 dnia… Maluchy tak się zmieniają że szok o_O
Haha… to musisz poczekać do jutra… bo ja właśnie siedzę, czytam, czytam i zauważyłam, że postarzyłam maluchy o 1 dzień… dziś jest 28, a urodziły się 22, tak więc dopiero dziś będą mieć skończone 6 dni… a wagi podwoiły w 5… ;-)
Haha :D
No, coś mi nie pasowało, ale co tam :P
To muszę czekać do jutra, ech…
Dzisiejsze fotki… ;-)
slodkie paroweczki pierwsze zdjecie od samej gory pierwsza paszcza z lewej ma idealna podkowke do zebrania pod lodowka :) jeszcze niech podrosnie i stojki robi a nikt sie nie oprze :)
Jakie cuda ;)
Wszystkie wyglądają pięknie, aż żal że nie mogę ich zobaczyć na żywo :)
Ciekawe kto pierwszy się wprosi na oględziny na żywo…. ;-p
Ja bym chciała, ale niestety, ok. 400 km to długa droga… :(
pierwszy weekend czerwca bukuje :D
też bym się wprosiła na oględziny ale znając moją rodzinkę, to i mąż by chciał i dzieciaki, a kluski za małe na taką inwazję
Ja sie wpraszam, ja! :D Zobaczyć maluszki na żywo, ah :D
Nawet jakieś dobroci przywioze ^^
Alani zabierz mnie ze sobą :P
Też chcę do ogonów!
No to tydzionek za nami… gorąco nam!!!
Ciekawe, czy już wiecie, która to Dena, a która Kella?
Oriss 40 gram! Wow :)
A zdjęcia z pierwszego tygodnia śliczne, maluchy… To już nie maluchy, to już baryłki ;)
Kella… Niech zgadnę, pewnie błędnie :)
Ta co na drugim zdjęciu jest na 1 planie?
Hmm…
Brawo!!!
Dziękuję, dziękuję :D
Ślicznie maluchy rosną, oby tak dalej:)
Ankieta? Jaka ankieta? Ja myslalam, ze w tym roku jest rok dobroci dla zwierzat i, ze ankiety nie ma coby nawet taki oszolom jak ja mial szanse na paroweczke ;) no nic… Zamienie dziecko na fretke! :lol: ;))))))))
Ojejuśku :) Jak ja zazdroszczę przyszłym właścicielom tych maleństw! :P
Chce samca, samca.. szkoda ze w tym roku nie wypali z warunkami i wiedzą :(((
Ten tydzień minął w mgnieniu oka :D:D
Czekamy na kolejne fotki.. i dołącze się do żebrania o filmik! :D
Kochani… filmik i tak dopiero jak maluszki zaczną chodzić, bo teraz to na szybko jest ważonko i kilka fotek… Teraz maluszki i tak tylko tulą się do siebie, szukają własnego ciepła i generalnie są marnym obiektem fotografa czy operatora kamery… ;-p
Ważne, że zdjęcia są :D I oczywiście wagi.. rosną jak na drożdżach, i coraz więcej się futerka pojawia :))) I dobrze, ze zdrowo rosną ^^
Hahaha… a ja myślałam, że „nici” to takie cienkie do szycia a nie zwierzątka… ;-p
Nie, bo nici to skrot od nicieni ;) a to takie zyjatka ;)
A to zwracam honor… choć nicienie to są blee zwierzątka… ;-p
Dobre czy nie dobre zyjatka sa a w zwiazku z rokiem dobroci dla zwierzat ankiety nie bedzie ;)
Co wy o tych robalach :P?
Dołączam się! Rok dobroci dla zwierząt = brak ankiety :D
Dobra… nacieszcie zwierzęce oczęta… ;-p
O Boże! Nareszcie widać w pełni ich kolorki!
JAKIE CUDEŃKA :)
Co za ekscytacja :P
Z kolorkami to nas jeszcze zaskoczą, tak podejrzewam… ;-p
Jejuśku, jakie śliczności *_*
A samczyk bielutki jak mały miś :D
Biały miś z białą grzywką… ;-p
Miś polarny :) Ciekawe czy będzie „baryłą” :D
A ja chcę Illis, koniec i kropka, zakochałam się w niej!
Hihihihi, w końcu „męska” decyzja podjęta :D
Trzeba było w końcu coś wybrać, to po długiej medytacji podjęłam decyzję :P
wrrr dlaczemu moje komentarze się nie pojawiają :(
brawo za podjętą decyzję:) ja bym nie umiała się zdecydować, gdyż wszystkie śliczne i kochane
Alani, oo, zazdroszczę samcola! :D
Deel ja samca (niestety) mieć nie będę w tym roku ale chciałabym :P
A tak sie nim zachwycam bo same baby mam w domu ;)
Hehe ;)
A gdzie fotki z 9 dnia? Ja chcę ponacieszać moje ślepia nową dawką maluchów :P
Alani, nawet jeśli za rok, to i tak bardzo zazdroszczę :))
Ja mam w domu mieszankę..i baby, i chłopy :D W mojej „kolekcji” brakuje freciszonka.. Łee :((
Deel – a ty nie masz fretki? A jeśli nie to planujesz jej kupno?
Iśka, nie, nie mam ;(
Planuje, ale w przyszłym roku albo jeszcze później.
Oj, to szkoda… A będziesz brała z Ferretty?
oj a dzisiaj nowych fotek nie będzie??
Dziś tak na szybko… wybaczcie, że Wam nie towarzysze, ale migrena mnie dziś pokonała… ;-p
no i są fotki, babunia nie zawiodła;)
widzę, że maluszki +/- codziennie po ok.5 gram w górę :) oby tak dalej :) druga fota powala, ten rozdziawiony pyszczek :D
Dziękujemy za fotki, a babcia niech odpoczywa jak ma jakiś czas :P
Maluszki coraz piękniejsze!
Maluszki rosną, rosną… tak od 3 do 7g dziennie, raz jedne więcej, raz drugie… A koncert dała Liran, obwieściła całemu światu, że sobie wyprasza fotografowanie… ;-p
Iśka – szkoda, szkoda.. jakbym miała możliwość kupna fretki, to tak, wzięłabym z Ferretty :) O ile przeszłabym ankietę, miała zgodę mamy, i dopiero po przeprowadzce.. ponieważ póki co, warunki nie pozwalają na to, jak i ilość zwierzaków.
Deel… badzo mądrze, możesz się rozglądać, uczyć, czytać a jak wszystko się poukłada to dopiero wziąć fretkę… popieram takie postępowanie… ;-)
Również popieram :)
Ja czekałam 4 lata na moje maleństwo, teraz na reszcie mam warunki, zgodę rodzinki i przede wszystkim – miałam wystarczająco dużo czasu na naukę o tych zwierzętach.
Jak zwykle – czekam na foty z dnia 10 i wagi, oczywiście :D
Ja odkąd zaczęłam czytać o fretkach, to się w nich zakochałam :D Oczywiście nie tylko czytanie..szczypta zdjęć i filmików tez „zrobiła swoje” :)
Wole czekać kilka lat na fretkę, a nie brać teraz, na siłę, a jak przyjdzie co do czego to moja niepełna wiedza wyjdzie na jaw..także póki co czytam, i śledzę stronkę, czy nie ma nowych fotek ogonków :D
Deel – super, naprawdę bardo rozsądnie robisz :)
Lepiej 100 razy się zastanowić, uzupełnić swoją wiedzę!
PS Ja też czekam na foty :D
Dziękuje :) Tylko nie wiem czy fretka to odpowiednie zwierzę jak na mój wiek.. *-*
Hej.
Wiek to właściwie tylko mała cząstka tego co jest potrzebne aby mieć takie zwierzę. Liczy się przede wszystkim twoja dojrzałość psychiczna, czy jesteś gotowa na takie zobowiązanie oraz czy jesteś pewna czy chcesz mieć fretkę czy tylko Ci się tak bardzo wydaje itd…
Ja sam osobiście czytam i się zastanawiam, a szczerze mówiąc wątpię we własną gotowość…(co do wieku to mam 15lat)
Bartek, jeśli chodzi o psychikę, cierpliwość etc, to uważam ,ze byłabym gotowa. Ugryzienia, nawet te do krwi, zniosłabym. Jestem pewna ze chce ją miec, tylko pod względem wiedzy nie jestem w pełni przygotowana :)
Poza tym, aktualnie jestem w trakcie zbierania funduszy na porządną, dużą klatke, jak i fretkę, mięso, przybory do pielęgnacji, itd.
Ja jestem młodsza, bo rocznikowo mam 13 lat..
Może pod względem podawania mięsa, a dokładniej takich rzeczy jak królik, żabie udka, i dopiero narodzone myszki i szczurki, miałabym mały problem, ale pewnie z czasem przywykłabym ;)
Wiek to naprawdę najmniejszy problem, ja mam 14 :)
Tak jak Bartek napisał – nieważne ile masz lat, ważne czy jesteś gotowa. A ty Deel się przygotowuj, mam nadzieję że już niedługo będziesz miała fretkę, to naprawdę cudowne zwierzęta :*
A Deel – z ciekawości – jakie masz teraz zwierzęta?
Toż to w tych komentarzach to małe forum się robi :D
@Deel
Co do zbierania funduszy na dużą porządną klatkę to też jest kwestia ilości miejsca, które chcesz przeznaczyć (klatka jest dwupiętrowa bądź więcej i zajmuje mniej miejsca niż kojec). Dobrym pomysłem jest zrobienie kojca za tańsze pieniądze. Można iść przykładowo do firmy, która zajmuje się robieniem ogrodzeń, powiedzieć o co chodzi i jak mają być płotki zrobione i masz ładny kojec za nie dużo pieniędzy ;) Ja mam duży obszar mieszkalny więc tak zrobiłem i czekam tylko na to aż w wolnej chwili mi zrobią :P za grosze praktycznie.
Tak szczerze, to ja też mam 14lat, czasami robię 15 (taka średnia-mam 14 wyglądam na 16 :p)
Co do kosztów, to ja np. wyrobiłbym się i tak dopiero po 20-24 sierpnia (urodzinki+imieninki), spokojnie z 5-6 stuwek wpadnie.
Co do klatki czy kojca to jak ktoś ma warsztat albo coś w tym stylu to nawet samemu może klatkę zrobić. Ja bym umiał (chyba- nie wiem nie sprawdzałem ale dobry jestem w te klocki, a miejsce do tego też „mam”), jeszcze taniej by wyszło. A co do zwierząt domowych to ja też mógłbym mieć problem, bo mam 6 letnią wredną kotkę, ale cóż, w ostateczności jakby fretka ją zagryzła to przynajmniej by się do czegoś ten włochaty pasożyt (o kocie mówę :p) wreszcie przydał…
A jak Ci się znudzi fretka i będziesz chciał mieć psa, to powiesz, że pies zagryzie futerko? Przecież kocury to też zacna zwierzyna…
To nie tak, ponieważ:
Po 1-nie znasz mojego kota
Po 2-nie lubię psów
Po 3-najważniejsze-nie chcę żeby fretka robiła coś kotu ani kot fretce, ale nasz kot to niewdzięczny darmozjad, z którym nie da się pobawić, nie pogłaszczesz go, co najwyżej możesz sobie na niego popatrzeć albo „się o niego pogryźć lub podrapać” – wzięliśmy kota wbrew zasadzie, że to kot wybiera opiekuna a nie na odwrót oraz wychowywaliśmy go na zasadzie „wrzask i bicie”. Mamy teraz efekty. Gdybym teraz brał kota wiedziałbym jak wybrać oraz jak wychować takiego zwierzaka.
Moja kotka też jest taka, taki jej charakter. Po sterylce zmiękła i jest łagodniejsza, nawet czasami koło nóg się położy. Ale wiesz… Fretka też ci się może trafić „wredna” i co wtedy?
Lepiej tak po prostu nie mów, bo to trochę niewdzięczne, zwierzę którego nie masz uważać za lepsze od kota, którego posiadasz ;/
Może już tu nie piszmy, to w końcu nie forum :P
A my się tak rozpisujemy jakby to normalnie jakaś internetowa poradnia była :D
A co do fretek to wytłumaczy mi ktoś dokładnie znaczenie słowa „piżmo”? Bo nie znam nikogo u kogo mógłbym „niuchnąć” sobie fretki…
Piżmo ma postać kruchej masy o silnym zapachu amoniaku. – to teks z wikipedii jakby co ;)
Osobiście wąchałam coś w tym stylu – smród jakich mało i tyle :P
Ale to moje zdanie, więc wiesz…
Iśka, aktualnie mam:
Psa – czarny labrador, nie jest w stanie skrzywdzić muchy..taki z niego pies obronny jak ze mnie dobra uczennica xD
2 szczury, aspołeczną świnkę morską, kraba i rybki. :)
Zdaje sobie sprawę, ze fretka moze zrobić coś zwierzakom, ale albo byłyby odpowiednio zabezpieczone, w pomieszczeniu, gdzie freciszonek nie miałby dostępu, albo kupiłabym „po” szczurkach i śwince..chociaż myśle, ze raczej będzie ta pierwsza opcja :D
Bartek – zachowanie kota tak naprawdę kształcą właściciele..fakt, charakter kota tez gra rolę, ale jak Rahu napisał – jeżeli trafiłaby Ci się wredna fretka, to co wtedy? :/
Rahu – myślałam żeby kupić albo taką – http://www.zooplus.pl/shop/gryzonie/klatki_domowe/klatka_dla_fretek/170919 , albo tą – http://allegro.pl/woliera-2-2-146cm-klatka-szynszyl-fretka-i2292150739.html :)
Haha… Iśka, dobrze wiesz o co mi chodziło :p O fretkę…
(a co do kota, to go lubię nawet trochę… szkoda tylko, że nawet pobawić się z nim nie mogę… A co do fretki, to ja nic nie mówię, że jest lepsza, po prostu jest ciekawsza… A co do twojego kota, to czy twój też leje nagminnie na buty w przedpokoju mając 2 kuwety? [pyt. retoryczne])
@Deel, a gdzie szukałaś tej klatki?
Bartek – wszędzie indziej… aż w końcu zaczęłam wpisywać w wyszukiwarkę słowa kluczowe, aż w końcu znalazłam… później zauważyłam, że w dziale „Gryzonie” są rzeczy dla fretek.
Jednak odpowiem na to pytanie retoryczne :P
Załatwiała się swego czasu w moje rzeczy jak byliśmy na wakacjach i znajoma się nią opiekowała. Trochę rzeczy poszło na śmietnik, ale co zrobić :D
A mam takie pytanko do pani Anety – możliwa już jest rezerwacja? Wiem że trochę wcześnie, ale boję się że mi małą „ukradną” :)
Iśka, bierzesz z tego miotu? Nie jestem z Wami na bieżąco :(
Nie ma nowych fot… moje oczyska nienacieszone :C
P. Aneta już dodaje :)
A ja chcę wziąć z tego miotu tylko czy babcia się zgodzi :P
Oo, to życzę powodzenia :)
Oo , SŁODZIAKI! :D:D
to ja chyba rekordzistka jestem, bo na pierwsza fretke czekalam cos kolo 9 lat :D chcialam fretke od momentu jak skonczylam 12 lat a kupilam swoja wlasna pierwsza fretke jak juz wiedzialam co i jak, spotkalam mnostwo fretek, mialam wlasne mieszkanie i prace :D
teraz to już nie kluseczki ale kluchy :) jeszcze chwilę a babunia będzie mięsko kroić :)
Nici, nie strasz mnie :(( Hihi.
Jak mówiłam, u mnie moze wypali za rok, czy coś.. :)
Kolejny upalny dzionek za nami… ;-)
Oo, kochane ;) Czemu jedno z nich nie może być moje? :c
Chyba muszę przestać oglądać ich zdjęcia, bo po nocach mi się śnią :C
Lada moment i w nowych domkach będą :)
A w tle jest bez? :D
Jeszcze kilka tygodni zanim odjadą i Tak, w tle jest bez… ;-)
Kilka tygodni, ale szybko zleci.. :D
Ale maluchy rosną! :o Czy w ogóle mogę je nazwać maluchami? Toć to już olbrzymy ;)
A widzę że Illis i Lira kolorki zmieniły :D
Jaki upalny? :D U nas padało :p
Hahahahah, jak kluski rosną, małe baryly :3
Pokropiło chyba… ;-p
Burza zaczęła się o 3 w nocy…
A kolorki to jeszcze pewnie kilka razy zmienią… ale już niedługo będzie wszystko wiadomo, na pewno będą ciemne, pytanie jeszcze jak ciemne… ;-p
Ja tam się nie mogę połapać który jest który :P
Maluchy są bezkonkurencyjne :-). A jak się miewa Gajątko?
Bibi i Pam za tydzień, a Gajątko w ten weekend… Jeśli coś mają w brzuszkach… ;-p
Jutro u weta sprawdzimy Gaję… ;-)
To napisz, proszę, co powiedział wet. Niecierpliwość mnie rozsadza :-)
Dołączam się do prośby :)
Również czekam na info co doktorek stwierdzi:)
Wieści od doktorka to dopiero jutro popołudniu, a tymczasem dzisiejsze foty… ;-)
Piękne! Szkoda że Illis nie będzie moja, cóż, trudno…
Mam nadzieję że Bibi obdarzy mnie maluszkiem, połączenie Bianci i Eliasza – bomba, byle czekać na kluseczki ;)
Zdjęcia jak zawsze piękne,ale piękniejsze kluchy na tych fotach:)rosną te srajdupki aż miło patrzeć:)z dnia na dzień większe,śliczniejsze:)pozdro dla babuni
Zdjęcia piękne, ale piękniejsze kluchy na zdjęciach :) rosną aż miło patrzeć, z każdym kolejnym dniem coś się zmienia w ich wyglądzie :) pozdro dla babuni i buziak w czubek nochala dla mamuni :)
Cały czas ubolewam nad tym że Illis nie będzie moja ;(
Ale mówi się trudno, teraz tylko czekać na potomstwo Bibi :D
i jakie wieści przywiozłaś babuniu od doktorka??
A i fotek dziś nie było :(
Mam nadzieje, że wszystko u Was ok.
Ja też zaczynam się martwić. Nie ma zdjęć, wag, ale to mało ważne, ważniejsze co się dzieje… Gaja rodzi, czy jak? Naprawdę się niepokoję :(
właśnie moją pierwszą myślą było, że kolejna dziewczynka została mamusią i mam nadzieje, że to właśnie jest powodem braku zdjęć i wieści od doktorka
Jednak ja się trochę martwię, mam nadzieję że wszystko jest okej. Prosimy o jak najszybszą wiadomość, Alani, dziedziczka i ja trochę się martwimy.. :/
Już zaczynam się powtarzać: „ja się trochę martwię. i trochę się martwimy.” – niestety, ale zestresowana jestem :/
bosz.. człowiek na tydzień wyjechał a kluseczki już tak pięknie urosły :) śliczności :)
a tak jeszcze wtrącę – Nici, rekordzistką to chyba ja jestem – ja czekałam na pierwszego ogonka prawie 11 lat :) musiałam się najpierw doczekać wyprowadzki z domu, ale Niuniaczka już mam a teraz wspólnie czekamy na siostrzyczkę bo jedna fretka to samotna fretka ;)
mam nadzieję że u futerek Anety wszystko gra.. co ja mówię, na pewno wszystko gra! w końcu tyle osób kciuki trzyma :)
koonik – wow! 11 lat? A skąd masz pierwszą fretkę?
I to samiec czy samiczka (wiesz… wrodzona ciekawość:P).
Mam nadzieję że dzisiaj już wszystko się wyjaśni i że nieobecność była spowodowana jedynie potomstwem Gaji :)
samiczkę mam – Comę; odkupiłam za grosze od chłopaka, który rozmnożył swoją fretkę bo słyszał że fretki trzeba dopuścić ;/ no ale jak zobaczyłam Niuniaczka mojego to już nie mogłam jej zostawić :)
No tak, na pewno jest wspaniała ;)
Pół nocy sprawdzałam, czy są jakieś wieści. No to czekamy dalej…
Ja też ;(
Wstałam o 5 i „Odśwież… Nic nie ma… Odśwież, może coś będzie… Nic nie ma…” ;(
Stres…
Przepraszam za brak wieści, powód jak zwykle prozaiczny, odwiedziny rodzinki… Wczorajsze fotki i wagi z opóźnieniem, dzisiejsze jak zwykle wieczorkiem…
Niestety Gajutka okazała się nieciężarna… ale wszystko z nią ok, jak i z resztą „towarzystwa”… ;-)
Dobrze, że Gaja zdrowa, ale zapłaczę się, że nie będzie maluchów :( Buziaczek w Gajusiowy nosek
Szkoda że Gaja nie jest w ciąży, ale ważne że wszystko z nią okej :)
My tu już z Alani paznokcie obgryzamy a to tylko odwiedziny rodzinek, uff…
Dobrze, mam nadzieję że reszta frecich mam jest w ciąży i już niedługo będę oglądała słodkie bibułki :)
Zastanawia mnie dlaczego popełniam tyle błędów – zamiast „Gaja” to „Gaji”, zamiast „rodzinki” to „rodzinek”… Co się ze mną dzieje…?
No to skończyliśmy 2 tydzień życia… ;-)
Nie ma tak, ja miałam napisać o 2 tygodniach :D
Pyszczki maluczkie, wszystkie zacałuje na śmierć jak podrośniecie (o ile obiecacie, że nie zrobicie mi piercingu! :)) :D
Kluchy przepiękne:) aleś je babciu poukładała do foty, wyglądają jak grube parówki :p
Jakie ślicznoty :D
Już za 6 tygodni odjazd pierwszych maluchów… Czas mi szybko leci, więc dla mnie to jak mrugnięcie :P
Same się tak poukładały, ja tylko odkładałam z wagi… spały jak „zabite”… i teraz to już nie kluchy, a krokiety… ;-p
krokiety na słodko? ;) ale noski mają przepiękne :) a kiedy będzie pierwsza próba karmienia nie-mlekiem? :)
Oo, jak szybko minął kolejny tydzień życia.. krokiecików :)
Rosną jak na drożdżach, i najważniejsze ze wagi idą w górę :-p
O, jak są tak, poukładane, to proszę P. Anetę, żeby wymieniła mi ich imiona, od lewej strony, to może się dalej połapię :p :D
Od lewej: kella, denna, illis, oriss, liranna… ;-)
i nie „pani”… wystarczy ana… ;-p
Stałe jedzonko jak zaczynają same wypełzać z kotnika, to przeważnie zahaczają się o miski mamusi, ja daję próbować właśnie w tym okresie „wypełzania” między 18-21 dniem życia, ale jak znam życie i tak dobrze ciągną mamusię, to na dobre zaczną jeść około 28 dnia… ;-)
Oriss wygląda jakby nie z tego miotu był, taki białasek wśród tych ciemnych dziewuszek :)
Zgadzam się z dziedziczką, Orissek bardzo się różni :P
A ja już się nie mogę doczekać kiedy maluszki otworzą oczka, zaczną jeść i wreszcie wylądują u mnie w domku :)
Zewnętrznie może się różni, ale genowa pula jest ta sama co siostrzyczek… ;-p
A, dziękuje, już wszystko jasne ;)
Wiedziałam który to Oriss, ale reszta? Wszystkie pomieszałam! ;p. Haha.
No, to teraz już wiem, który maluch podoba mi się najbardziej..hihi :D
15 dzionek i pokazujemy twarzyczki… a babcia idzie kroić tonę mięcha… ;-0
No, nareszcie maluchy pokazały twarzyczki :P
Wszystkie śliczne, już nie mogę się doczekać jutra aby je zobaczyć :D
A tak się przyglądam i widzę że maluchy to już nawet krokiecikami nie są… Toć to olbrzymy :D
Deel – a który ci się najbardziej podoba?
Rogaliki??… ;-p
Może być :D
Ale mają brzuszki:) widać że mamunia dobrze karmi :)
Orrisek już prawie 100g! A jaki brzuszek ma, jak typowy facet ;p
Dziedziczko te brzuszki to ta śmietana wysokoprocentowa! :D
A facio już zaklepany? :3
Kella i Misiaczek {Oriss} :D
Ana, nie dodawaj zdjęć więcej, bo umrę z zazdrości! ;(
Hehe. Zazdroszczę przyszłym właścicielą.. jakbym się powtarzała, to przeepraaszam :D ^^
pewnie, że śmietana :) Anetka dobrze mamunie karmi, to wody raczej w mleczarniach nie ma :p zresztą widać po tych małych brzucholach
Alani… biorąc pod uwagę ilość chętnych i ilość szczeniaków, to każde z tego miotu jest zaklepane minimum 4x…
babcia musi zrobić „przesiew” i wybrać… ;-p ale czekam jeszcze do weekendu, może nie będę musiała podejmować ciężkich decyzji – komu dać, a kto musi czekać dalej… ;-)
ps. już nawet ze śmietany zrobiłyście promile??!!… hahaha… ;-p
Ana, ważne, żeby znalazły jak najlepszy domek.. ;)
Ja już u Ciebie rezerwuje, ale nieoficjalnie, hehe :P
Ale, na rok 2013, albo jeszcze dalej..heh :]
Z bólem serca musze odczepić wzrok od krokiecików, bo zaraz pędzę do szkoły :P Po 14 mój wzrok znów będzie miał zaciesz :D:D
Zapomniałabym… 2 maja macie zamieszczony filmik dziesięciodniowych „wrzaskunów”, oczywiście tylko i wyłącznie dzięki uprzejmości Alani… ;-)
Anet, bo zdecydowanie za mało małych kluseczek masz, i zdecydowanie za pięknych ;)
Widziałam, widziałam, maluchy strasznie piszczały ;) Słodziaki… Szkoda że nie mogę ich zobaczyć na żywo :/
Gdzie filmik , gdzie?! :D:D
Wchodzisz na youtube, wpisz Xic lub nazwę hodowli. Potem dam ci link :D
Czekam na kolejną dawkę fotek!
Filmik jest na stronce tutaj, przy 2 maja (10. dniu życia maluchów) :P
Aa, już rozumiem ;)
Hehe, ale piski! :P A na zdjęciach tak niewinnie :D Słodziaki..
Nie wiedziałam że filmik jest na stronce ;)
Grr!! Czemu ja w każdym zdaniu zjadam jakieś słówko albo popełniam błąd? Postaram się wolniej pisać :P
Lecimy… kolejny dzionek za nami… ;-)
Maluszki ciemniejsze, większe, piękniejsze!
Tyle fotek, ale się cieszę :D
A wysokoprocentowa śmietana robi swoje! :P
A kiedy te piszczałki małe otworzą ślepka??
Około 30 dnia życia… ;-)
Aaaa, czyli jednak Liranna nie będzie skarpeciarą, a szkoda :c Ale za to Denna i Kella czekoladowe roanki, o ja cie! :D
Maluszki prześliczne oczywiście, widać, że pełne brzuszki mają :)
Orrisek ma takie nieproporcjonalnie małe oczka :D Przesłodko to wygląda! :D
Jeszcze nie jestem pewna na 100% ich umaszczeń, codziennie wyglądają inaczej… ;-p
A faktycznie, pewnie dlatego, że dziewuchy zawsze maja większe i piękniejsze oczęta… ;-)
Ułatwię Wam rozeznanie :P Orris + Kellaris + Denaris będą ostatecznie białe :P. Illis i Liranna będą ciemnymi tchórzami :P.
Aga położyłaś wszystkich na łopatki… ;-p
patrząc po zeszłorocznym miocie – nie jest to niemożliwe ;)
Sama, czysta prawda… ;-)
Choć miot barył był przed 2 latami… ;-p
Oo, „moja” Kellutka dogania wagą Denaris :D:D Hehe.
Juz od rana czekam na foty z dzisiejszego dnia, haha. :)
A czy w roku 2013, będą umaszczenia takie jak teraz? Najlepiej takie jak Kellusia ♥ :D
A jak maluchy oczka pootwierają, to już będzie BAJKA ♥ ;))
faktycznie, mój błąd ;) nie byłam w stanie oderwać oczu od Denaris na dość długo żeby sprawdzić ;P
Deel – nie da się przewidzieć umaszczenia tak na 100% :D
No tak..na 100% na pewno się nie da ^^
koonik… spoko, nie przejmuj się mną, to tylko moja tendencja dążenia do dokładności… ;-p
na 100% można… ;-p
na 100% Oriss jest black roan i taki już będzie, nawet jak za rok zrobi się całkowicie biały… ;-p
to tak w kwestii dążenia do dokładności ;P – myślę że Deel i Iśka rozmawiają o przewidywaniu umaszczenia miotów w roku 2013 a nie o tym jak aktualny rok będzie w 2013 wyglądał :)
Koonik, zgadza się :P
Planuje wziąć z hodowli freciszonka w roku 2013, albo 14, zależy jak finansowo się wypadnie :)
Marzyłby mi się freciszon, o umaszczeniu takim, jak Kella ;*
Nie gadałam jeszcze o tym z mamą, ale jak będę miała juz uzbieraną kasę, to wezmę dwie :) Byłoby super, ale to nie jest pewne, bo zależy to od mojej mamy, no i, powtórzę się – finansów. :)
A po ile macie fretek? :P Czy tylko ja jestem bez-fretkowa? :PP
Nie mogę się doczekać 17 dnia ;]
Ja też, ja też! :D
No to już się doczekałyście… ;-)
Ale śliczne. Illis cudnie wyszła, reszta rogalików też :D
Orissek doszedł do setki, a my dochodzimy do 300 komentarzy ;P
Teraz Was przetrzymam i nowe fotki dam za tydzień… ;-p
O już, na pewno! Nie pozwolimy na to :D
Jak dasz za tydzień to ja Cię wcześniej odwiedzę – znów z „poczęstunkiem” :D
Alani, tobie to dobrze!
Ale się wycfffaniła, no!… ;-p
Haha :D
Orissek juz setkę pobił, „wielkolud” jeden :))
Rośniemy jak na drożdżach.. :P
Tydzień beeeez foot? Nie ma mowy ^^ Hihihi.
Ja się nie wycwaniłam, tylko jakoś sobie radzić trzeba jak ktoś takie straszne rzeczy obiecuje (fotki co tydzień, brrr!) :D
Popieram Alani!
A ja chcę fotki z 18 dnia… :D
Hahah Aneta to nie fretki tylko jezozwierze tworzy! Patrzcie na illis w 17 dniu ;) czysty jezozwierz!
Haha, racja nici! Dopiero zauważyłam :D
Łee, foty chyba dopiero jutro zobaczę ;((
Zaraz mama zgoni :|
Cóż , może oczyska wytrzymają do 15.. :* :D
Ooo! Nareszcie 18 dzionek :D
Maluszki cały czas mnie zachwycają!!
Mogą być i jeże, ale Liranna znów mi się czekoladzi ♥… baba olbrzymka w kolorze czekolady z 90% kakao… ;-p
Buu.. Ja chcę Illis! Słodka… ^^
Uwielbiam 90%, gorzką czekoladkę ♥
Hihihihi, nie mogę się doczekać jak je znów zobaczę! :D
No, Liranna bardzo ciemna! Kocham czarnuszki…
A jednak się dzisiaj fot doczekałam :D
Jej, jak mi się marzy taki czekoladowy samcolek..♥_♥
A właśnie – na 1 zdjęciu z 18 dnia, Kella, to ta jaśniejsza czekoladka, tak? Żebym się znowu nie pogubiła :D
A jakie macie frety (umaszczenia)? Ma ktoś angorę? :D ^-^
Deel – Kella to ta z jasnym noskiem, Dena ma ciemniejszy :P
@Iśka, no, to dobrze myślałam ;-)
Dobrze, dobrze :D
To dobrze, że dobrze, haha :)
@Iśka, a Ty masz fretkę? Pogubiłam się już :(
Nie, biorę w tym roku z Ferretty :D
Jeśli Bibi urodzi…
I kolejny dzionek za nami, duszny i gorący… ;-)
Jeju, Dena na pierwszej fotce wymiata :P
Śliczne kluski, jakie wielkie! Illis już prawie setkę waży!
Jutro już trójeczka będzie miała trzy cyferki… ;-p
A za kilka dni cała piątka ;-p
Oj oj, widzę, że ząbki już wychodzą :D Niedługo będą je wypróbowywać na paluszkach babci ;p
Jak zawsze i niezmiennie, gorące całusy, szczególnie dla tego jaśniutkiego pana :)
Iśka – bo Dena jest ogólnie prześliczna :)
koonik, czyżby Dena Twoja była? :D
mam taką nadzieję ale wiesz, wszystko zależy od Anety :)
Nie taka Aneta straszna jak ja malują ;) Kilka łapówek, kilka lat proszenia i ani się obejrzysz a fretka będzie Twoja ;P
No no, jak rosną :P
Faktycznie, niedługo dłonie babci, zamienią się w jakże kuszące gryzaczki! :).
Koonik, mam nadzieję, ze Dena trafi w Twoje łapki :).
A byłaby to pierwsza Twa fretka? :3
Deel przeczytaj od początku komentarze, ładnie Cię proszę :) Wtedy uzyskasz odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania ;)
Jest ich 300, albo prawie 300 , wiec tak czy siak się pogubie :(
Deel, w takim razie napiszę raz jeszcze – mam śliczną, 11 miesięczną samiczkę :) która niestety przez swoje wybryki niedługo chyba straci zęba – szarpała pręty klatki i otwartego(!) transportera i teraz ma pękniętego wzdłuż kła, który wg weta już jest martwy…
i też mam nadzieję że Dena trafi do nas :) jestem w niej po uszy zakochana :)
Aha, to juz wszystko jasne :)) To powodzenia :)
A mogłabyś opisać mi swoje pierwsze dni z domu z fretką? :) Ale moze zeby tu nie zaśmiecać, na e mail? :)
freciocha @ onet . eu
Bez spacji :P
Z góry dziękuje! ^^
My po wizycie u weta… Pumcia niestety jest pusta, a Bibi możliwe że coś urodzi… czekamy cierpliwie… Zdjątka maluszków już niedługo… ;-)
Bibułki, szybciej, przyjdźcie wreszcie na świat, tu się wszyscy niecierpliwią… :D A przynajmniej ja…
Bibułek nadal ni huhu i zdjątek nie będzie… Malu ze złości chyba, że dzieci nie ma zgryz kabelek usb od aparatu… ;-(
Może w poniedziałek uda mi się naprawić… heh
Łee, od rana czekałam z utęsknieniem na foty, i nic.. :((
Wagi w górę!
No ja ważyłam i robiłam zdjątka, a on zajął się w tym czasie kabelkiem… Wracam, chcę zgrać a tu zonk… Przez weekend nic nie zrobię z kabelkiem… ;-(
A takie ładne portreciki zrobiłam… ;-)
Oj, ten łobuz :(
Może foty z 20 dnia będą po weekendzie? :) Czy tam kieeedyś, jak się kabelek naprawi? =D
Oczywiście, że będą… tylko przeszkoda techniczna jest… ale zdjątka są na karcie w aparacie i nie znikną… ;-)
Uda się naprawić, koniecznie! Bądźmy optymistami! :D
A kluchy niech już „wyjdą”, ile można siedzieć w brzuchu ;-p
Mam nadzieję że tej nocy stadko powiększy się o kilka łobuzów! Szczęśliwych narodzin :*
No no, moze Ana znów zostanie babcią :P
Oj, ile tych wnuków będzie!! :D
Zaraz zwariuję! Są maluszki…? Jak tam Bibi?
Proszę o jakiekolwiek informacje ;)
Ana..są bibułki, czy nie? :P
Tutaj Iśka zawrotu głowy dostaję, i przelało się to na mnie!! ;-p
Haha..brak wieści, czyżby rodzinka, czy nieprzespana nocka? :)
No i bibułek brak ;(
Ale może powtórne krycia się udadzą, oby – trzymajmy kciuki!
Czekam na wagi Xic’ów :D
Sorrka, netu wczoraj nie miałam… wagi już uzupełniłam, z kabelkiem walczymy… ;-)
Fotki dodane… ;-)
Dzieciaki każdego dnia coraz piękniejsze!
Życzę ci zdrówka, Kella :*
Iśka a skąd masz wieści że Bibułek brak?
Ode mnie z porannego info na gg… ;-p
ah, szkoda..
Jaka szkoda?! Co się odwlecze to nie uciecze, a przyjemność większa… ;-p
Fotki z dzisiaj na blue… ;-)
A czyżby dlatego na niebiesko, bo jeszcze różowa „scena” nieuprana :-p ?
Mi się taka aranżacja bardzo podoba, a jeszcze bardziej te potworki na zdjęciach :D
Zauważyłam że z każdego dnia któryś z maluchów ziewa… Teraz przyszła kolei na Illis, jutro może na Orisska ;-p
haha, właśnie miałam napisać że Dena się coś ociąga z wagą ale widzę że dzisiaj postanowiła nadrobić :) dzielna mała :)!
a ja poprosze o wiecej fotek jezozwierza :D
oo, każdy ma już swoją „kategorię” :P
jak miło..szkoda ze z fretką nie wypali , ani teraz, ani za rok :(
I dzisiejsza odsłona… ;-)
Śliczne fotki z dzisiejszego dnia ^^
Tylko Illis na nich nie znalazłam, ale to nic ;-p
Już wszystkie maluszki powyżej 100g ważą ^^
Ale z nich będą baryłki :))
To już są baryłki ;-p
A przynajmniej baryłciątka xD
słodziaki..z dnia na dzień, coraz większe ;-)
Jeju takie piękne te maluchy, że codziennie śledzę nowe zdjęcia, a jak ich nie ma to jak głupia odświeżam stronę co chwila. Nie mając takiego malucha od samego patrzenia można zwariować :)
Gdzie zdjęcia z 24 dnia ;( ?
Nie mogę się doczekać listy rezerwacji… Oby do weekendu :)
to już jest nas dwie Iśka :) chociaż ja się chyba bardziej fotek doczekać nie mogę…;)
a moje komentarze nie wchodzą. Cały czas roztkliwiam się nad Illis :)
O! Weszło! No to Illis ma najpiękniejszy brązowy nosek na świecie :-)
Ej! Ja chciałam Illis ;-p
Spróbujcie przewinąć całą stronę w komórce… 5 minut, jak nie więcej mi to zajęło! :D
Grupowe 2w1… ;-)
I indywidualne z dzisiaj… ;-)
Śliczne! Już do kuwetki.. Ooo! :D
A jadły już czy jeszcze nie zaciekawione mięskiem ;)?
Nadal cyc mamy najlepszy… ale w sobotę Alani podrzuci gołąbki, to będą mogły się uczyć tępić zębiska… ;-p
zniknął mój post :( ..spróbuję raz jeszcze :)
jak tam pierwsze wycieczki do kuwetki się udały? :) maluchy pojętne? :)
i ślicznie już futerko rośnie :) nie mogę sie doczekać kiedy większe będą :) a Kellaris rudzieje czy to tylko tak zdjątko wyszło? :D
Za szybko piszecie jeden post po drugim i stronka Was za spam bierze… ;-p
Nowy dzionek, nowe doświadczenia… Acha i mną się nie sugerujcie, mam coraz więcej robótki przy młodych, więc albo fretki albo net… ;-p
Kolorki są przekłamywane przez lampę w aparacie… ;-)
Spam ZAWSZE SPOKO :D
Alani wie jak się wkręcić w odwiedziny ;p Mała „łapówka” i jesteś! :D
Oh maluszki, wycałuje te wasze słodkie mordki :)
A Ci co mają daleko i nie mają fantów dla maluchów, to mają Tobie zazdrościć?… ;-p
Nie nadążam za Wami! :P
Komentarzami, maluchami itd :D
Ale trzeba przyznać, są coraz ładniejsze..wycieczki do kuwety, pierwsze zmiksowane mięcho! ;D
Alani..takiej to dobrze :D ^^
Ja zazdroszczę ;-p
Cała 5 pięknie rośnie, Alani, „wymiziaj” je ode mnie! Koniecznie!
A co do jedzonka to ciekawe jak ja Orriska wykarmię, głodomór jeden ;-p
Reszta ferajny niech też się bierze za żarcie dla dorosłych :D
I jak z rezerwacjami ;)?
Mam nadzieję że Oriss trafi w moje łapki :D
No, nareszcie ulga, Orissek mój, byle by wpłacić zaliczkę ^_^
Czekam na fotki maluchów z dzisiejszego dnia ;)
W przeddzień miesięcznicy… ;-)
Alani była, wałówkę przywiozła na kilka dni… maluchy będą się zajadać nie tylko mielonymi gołąbkami, ale też w całości… ;-p
Na śniadanko dostaliśmy pierś i nogę z gołąbka i od razu się do niego dossaliśmy… ;-)
Babcia, prosimy o zdjęcia, dzień ich nie widziałam a takich ślicznych pysiów złakniona jestem :)
Kochani dzisiaj tylko wagi, zdjątka jutro za 2 dni, bo dziś już padam na pyszczek, a o 4 pobudka… ;-)
I foteczki z wczoraj… ;-)
A także z dzisiaj… ;-)
Oo , już jedna ślepkami ogląda świat.. ;-)
A która to maleńka??
Już kilka podgląda… ;-p
Jeśli masz na myśli ciemną to Liranna, jeśli jasną to Denaris… ;-)
Ale ja ślepa jestem, widziałam tylko, że Liranna ślepka otworzyła :D
Dziś towarzystwo rozbrykało się na całego… ;-p
A jak słodko dupkami wywijają :D
Hihi.. „Łapki do góry!” :D
Dziś znów tylko wagi, a zdjątka uzupełnię jutro, bo padam na „pysk” po krojeniu mięcha i zabawie z maluchami… ;-)
Wiem… ZABIJECIE… ale pleas nie mnie a Malu… ;-p
Tak kiepsko się wdzięczył w weekend do Kity, że go „sprała” i zrobiła mu kuku, dopiero wróciliśmy od weta z czyszczenia ropnia na uchu… ;-(
Ale jutro rano Wam wynagrodzę czekanie… ;-)
ale ciapa z tego Malu ;) mam nadzieję że uszko już lepiej..
a zdjątka?..bo my tu już z tęsknoty usychamy :)
Jedna, wspólna fotka z wczoraj… ;-p
Orisek na tym zdjęciu wymiata ;) a moje szczęście się schowało akurat ;)
I 32 dzionek… podobnie jak 31… ;-p
Uffff … chyba udało mi się skończyć… ;-)
Myślę, że wynagrodziłam czekanie??!!… ;-p
pięęękności :)
Same wagi… ;-p
Wszystko już przekroczyło 200 gramików, a jednemu zaraz stuknie 300… ;-)
Huehue, czekanie się opłacało :D.
Wszystkie już oczy pootwierały, czy którejś się do tego nie śpieszy? ;-)
Illis jeszcze stwierdziła, że ma czas… na jedno podgląda, a drugie troszkę zaklejone ropką, pewnie któreś z rodzeństwa zadrapało pazurkiem, ale na pewno na dniach i drugie otworzy… ;-)
My po codziennej wizycie na czyszczenie uszka Malu z ropki… niedługo zabierzemy się za foty jak tylko oskubiemy gołąbka na kolacje dzieciaków… ;-)
Jak oglądałam pojedyncze foty, w „kategoriach” to widziałam, ze Illis zamknięte ma.. :)). Tylko nie wiedziałam czy jeszcze nie otworzyła, czy może śpi =-)
Fotka na stronce Illis z 32 dnia, tam widać że jedno ma już otwarte… ;-p
Fotki z dwóch ostatnich dni uzupełnione… ;-)
Dzisiejsza odsłona małych piranii… ;-p
Hoho, jak to czas szybko leci..ledwo co ślepka pootwierały a już same obrabiają uda kurze.. ;-)
I kolejny dzionek za nami… Dziś fotki nieszczególne bo maluchy olewają babcie i za szybko się ruszają… ;-p
Nacieszcie oko tym co jest, a ja „smyrkam” z Malu do weta…
Acha… zaczynam wypełniać dokumenciki, Orissa drugie (pierwsze) imię już znam, jeśli ktoś jeszcze chce inne imię proszę o info, na gg lub email… ;-)
no i gdzie jakieś focie są?..
W aparacie… ;-p
Teraz, codziennie po ważeniu i „obfoceniu” maluchów, lecę z Malu do weta i walczymy z tym ropniem, często wracamy zbyt późno i nie nadążam… Moja doba powinna mieć kilka godzin więcej… ;-|
oh no to rzeczywiście masz przerąbane. to ja grzecznie poczekam aż znajdziesz chwilkę :)
mam nadzieję że z Malu szybko się poprawi!
To nasz pierwszy ropień, ale wydaje się gorszy niż wrzód na d****… Ucho to głupie miejsce na takie „cuś”… ;-|
no głupie..niech się szybciutko goi! :)
Ehhh… przez to, że ucho jest tak bardzo ukrwione, to gojenie trwa dłużej i jest narażone na martwicę… Na szczęście, nasze codzienne wizyty chyba przyniosą całkowite zaleczenie uszka… ;-)
Uzupełniłam fotki, można nacieszyć oczyska… choć dla mnie one teraz wyglądają tak samo jak kilka dni temu… tylko waga się im zmieniła… ;-p
A gdzie się podział Orissek w 32 dniu?;)
Patrz na indywidualnej stronce Ori… ;-p
Myślisz, że tym pchłom można łatwo zrobić foty?… Teraz może 5 sekund siedzą razem, a później zaczynają się rozchodzić i to każde w inną stronę… Jeszcze jako tako mogę focić indywidualnie, ale jest to coraz trudniejsze… np. wczoraj Illi namiętnie chciała wejść prosto w aparat… ;-p
Wróciliśmy z odrabaczanka i chipowanka… Oczywiście jedynym „płaczącym” był kto??!!
Twardziel samol Ori… i to przy malutkim implanciku (wersja „mini” wyszła)… ;-p
Mamy niespodziankę, że maluchy będą zarejestrowane w bazie safe-animal.eu… nowi opiekunowie zmienią tylko moje dane osobowe na swoje… ;-)
niespodzianka fajna…ale gdzie są fotki?:D
Ni ma… ;-(
za szybko się ruszają… może filmik uda mi się nakręcić, ale namiętnie włażą na babcie jak tylko mają ją w zasięgu wzroku i węchu… ;-)
to może niech babcia ustawi apart na samowyzwalacz a sama za tło robi ;)
Tylko, że wtedy będzie widać mnie i pięć dupek… ;-p
myślę że nawet tyle mnie zadowoli ;) wiem że już niedługo…ale tym bardziej się nie mogę doczekać :)
Ok… nacieszcie patrzałki… bo na następne znów będziecie długo czekać… ;-p
Wróciliśmy ze szczepionka, maluszki brykają z mamą w playpenie, więc już nie pamiętają igiełki… Z Pam też dobrze, leczenie pomaga… ;-)
No no, ale tyłki urosły.. Oriskowi niedługo 500 strzeli :D